Uwierzcie w to lotnisko!

14 lipca 2008
- Pokonujemy kolejną barierę psychologiczną – przekonuje prezes spółki Port Lotniczy Radom komentując ogłoszenie przetargu na masterplan dla Sadkowa. Zębala: wyszliśmy ze sfery niedowierzania


Jak już pisaliśmy (Plan generalny dla lotniska), spółka ogłosiła przetarg na wykonanie tzw. masterplanu w ubiegłym tygodniu. - Posiadanie takiego dokumentu wynika z ustawy o prawie lotniczym. Jest to coś znacznie więcej niż plan jakiejkolwiek innej inwestycji – wyjaśnia prezes spółki Ryszard Zębala. - Jego ogłoszenie to zarazem test zainteresowana naszym projektem firm consultingowych.

Jak dodaje Zębala, już na etapie przygotowywania warunków zainteresowanie udziałem w przetargu wyraziła jedna z firm związanych z Lufthansą. - Samo wykonanie masterplanu spowoduje zwrócenie uwagi na nasze lotnisko inwestorów. Niewykluczone, że da się także "wciągnąć" organizatorów Euro 2012. Do Okęcia jest stąd 100 km i ruch pasażerski z powodzeniem może być kierowany do Radomia – uważa R. Zebala.

Spółka daje wykonawcy masterplanu 10 miesięcy. - Średnio opracowuje się taki dokument w 6 - 7 miesięcy, ale musimy uwzględnić fakt, że zaczynamy od zera. Poza tym port powstaje na lotnisku wojskowym, dlatego musimy się liczyć z posiadaniem przez zwycięską firmę certyfikatów dostępu. Bardzo ważne jest też przygotowanie raportu oddziaływania na środowisko, a to zajmie trochę czasu – tłumaczy Zebala. I dodaje: - Masterplan to jest wyjście ze sfery niedowierzania, że możemy takie lotnisko w Radomiu utworzyć.