Wenecki bal maskowy w „Kochanowskim”
Każdego roku VI Liceum Ogólnokształcące im. Kochanowskiego zaskakuje tematyką balów maturalnych. Wczoraj uczniowie szaleli w scenerii zatytułowanej "Bal karnawałowy w Wenecji". Jak zawsze na początek maturzystów, nauczycieli i zaproszonych gości powitał powitał dyrektor "Kochanowskiego" Romuald Lis. - Wieczór będzie dziś należał do was - zwrócił się do młodzieży z trzecich klas. Z kolei ci z złożyli podziękowania na ręce nauczycieli. - To wam zawdzięczamy nasza wiedzę i osiągnięcia. Przez te
wszystkie lata pomagaliście nam wybrać właściwa drogę życiową - zapewniali maturzyści.
Tradycyjnie też pięknym i podniosłym momentem było odtańczenie poloneza. Czuć było w nim powagę i magię, a tancerze starali się wypaść jak najlepiej. Układ taneczny doskonale współgrał z muzyką. Zaproszeni goście oglądający poloneza również mogli choć na chwilę przenieść się na bal karnawałowy w Wenecji. Tajemniczości dodawały trzymane przez dziewczęta maski, które zasłaniały ich twarze.
- Jesteśmy zadowoleni. Oczywiście były nerwy, ale mamy nadzieję, że ci, którzy nas oglądali byli zadowoleni i zaskoczeni - dzielil się z nami wrażeniami po zakończeniu Arek. Magda zapewniała, że nerwy minęły wraz z pierwszymi taktami tańca. - Stresowaliśmy się cały tydzień i przeżywaliśmy te wszystkie dekoracje - opowiadała.
Dziewczęta w większości ubrane były w czarne, długie suknie. Zgodnie ze zwyczajem wszystkie miały czerwone podwiązki. Uczniowie zarzekali się, że o maturze zaczną myśleć dopiero po południu następnego dnia.
Wczoraj studniówki mieli również maturzyści ze "Słowackiego" i "Baczyńskiego". Zdjęcia w Galerii.
(k.woj.)




