Zabójca zatrzymany w obławie

W poniedziałek około godz. 23 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Kraśniku otrzymał informację od zaniepokojonej kobiety, że jej mąż pojechał odprowadzić samochód do garażu przed godziną 20 i od tego czasu nie ma z nim żadnego kontaktu. - Gdy policjanci przyjechali na miejsce, znaleźli kałuże krwi oraz inne ślady świadczące o dramatycznych wydarzeniach, jakie musiały rozegrać się w garażu. W środku nie było mercedesa ani jego właściciela – wyjaśnia rzecznik KWP w Radomiu Tadeusz Kaczmarek.
Tymczasem zabójca ukradzionym
samochodem pojechał po dziewczynę, uciekinierkę z domu dziecka i
skierował się na zachód. W Kolonii Szczerbackiej
pod Przysuchą tuż przed północą
policjanci zatrzymali do kontroli mercedesa. Jego kierowca
oświadczył, że samochód należy do jego ojczyma. Ponieważ auto nie figurowało jeszcze w rejestrze skradzionych, został wypuszczony.
Jak relacjonuje Kaczmarek, kilkadziesiąt minut
później oficerowie dyżurni z Kraśnika i Przysuchy nawiązali
kontakt i okazało się, że skradziony w Kraśniku mercedes był
zatrzymywany do kontroli w powiecie przysuskim. Z pierwszych
wspólnych ustaleń wynikło, że osoby znajdujące się w
samochodzie miały bezpośredni związek nie tylko z kradzieżą
pojazdu, ale z zabójstwem jego właściciela. Rozpoczął się
pościg, w którym wzięli również udział policjanci z
kilku powiatów. Tymczasem do zabójcy dołączył jego
kompan i wspólnie próbowali przedrzeć się przez las w
kierunku południowym.
Obława policjantów i śmigłowca
przyniosła efekty. Około godz. 9 odnaleziono w lesie porzucony i
częściowo rozbity samochód, a około godz. 13 policjanci z
powiatu koneckiego zatrzymali uciekinierów, którzy już
pieszo uciekali przez pole. Kilka godzin po ich zatrzymaniu ustalono
miejsce porzucenia zwłok Bronisława M. Odnaleziono je na polu w
pobliżu miejscowości Karczmiska pod Opolem Lubelskim.
Trójka
zatrzymanych, czyli dwóch mężczyzn w wieku 18 i 20 lat oraz 17-letnia Żaneta S. trafiła do policyjnego aresztu w Kraśniku. Obaj
mężczyźni byli bardzo agresywni. 20-letni Rafał R. miał już na koncie kilka napadów rabunkowych. -
Wszystko wskazuje na to, że to on zaplanował przestępstwo. Poszedł na ul. Komunalną w Kraśniku, gdzie znajdują się garaże położone na uboczu miasta. Planował
wyjazd do Niemiec. Przypadkową ofiarą 20-latka został właśnie
właściciel mercedesa. Został on zaatakowany przez Rafała R.
drewnianą pałką i prawdopodobnie nożem. Skatowanego w garażu Bronisława M. wrzucił do bagażnika i
podjechał po swoją dziewczynę, która uciekła z domu
dziecka w Kraśniku i czekała na niego na przystanku. Później
udali się do Kolonii Szczerbackiej, gdzie po drodze wyrzucili ciało 57-letniego mężczyzny oraz jego rzeczy osobiste. Z ośrodka szkolno -
wychowawczego zabrali uciekiniera Piotra J., z którym mieli
razem udać się do Niemiec
– tłumaczy Kaczmarek.




