Zaślubiny po radomsku
"Radomskie zaślubiny" odwołują się bowiem do historycznego wydarzenia z z 1474 roku, kiedy to na radomskim zamku spotkali się przedstawiciele polskiego i niemieckiego rodu, by omówić sprawy kontraktu ślubnego królewny Jadwigi, córki Kazimierza Jagiellończyka i brata późniejszego świętego Kazimierza. Oblubieńcem polskiej królewny miał zostać Jerzy Bogaty, bawarski książę z z Landshut. Ostatecznie do ślubu i wesela doszło rok później właśnie w Niemczech i była to największa tego typu uroczystość w średniowiecznej Europie. Jej tradycje postanowili Niemcy odnowić już na początku XX wieku, od kiedy to co cztery lata organizują barwne, historyczne widowisko i towarzyszące mu imprezy na ulicach Landshut.
O tym wszystkim przypomnieli widzom organizatorzy radomskich zaślubin, a przewodniczący stowarzyszenia, które zostało powołane specjalnie do urządzania wesela w Landshut zachęcał radomian, by szli w ślady Niemców. - Takie imprezy mogą przybliżyć narody polski i niemiecki, doskonale przyczyniają się też do rozwoju turystyki. Dzięki zaślubinom Landshut jest znane w całej zachodniej Europie - przekonywał przewodniczący stowarzyszenia Die Forderer Ernst Poeshl, a zaraz za nim na scenie dziedzińca fary pojawiła się wesoła grupa Jocutalores.
Wędrowni śpiewacy towarzyszą sobie grą na flecie, piszczałkach, dudach, bębnie. Śpiewają średniowieczne utwory o miłości, śmierci, cudach, grzesznikach wywodzące się z Tyrolu, Italii, Hiszpanii, Prowansji. Jocutalores zapraszają jednocześnie publiczność do wspólnej zabawy. Nie są profesjonalistami, na co dzień wykonują różne zawody.
W klimat średniowiecznej zabawy doskonale wprowadził teatr Gry i ludzie z Katowic, który na ul. Rwańskiej zaprezentował spektakl "Kuglarze". Po nim zaś - koncert zespołu Ars nova w farze, wykonującego dawną muzykę. Na zakończenie radomianie mieli okazję obejrzeć film, który pokazuje jak wygląda "Wesele w Landshut" organizowane przez Niemców.
Organizatorzy "Radomskich zaślubin" nie ukrywają, że marzy im się podobna impreza w Radomiu. - W tym roku tylko wprowadzamy radomian w jej klimat. Być może z czasem uda nam się przekształcić "Radomskie zaślubiny" w widowisko, podobne do tego, które odbywa się w Landshut - zapowiada dyrektorka Resursy Renata Metzger.
(bdb)
Fot.: B. Dobrzyńska, M. Strudziński; więcej zdjęć w Galerii
Zobacz też: Jak to się robi w Niemczech, Zaślubiny w średniowiecznym Radomiu




