• wiadomości
  • wydarzenia
  • kultura
  • rozrywka

Jak uhonorować Grzecznarowskiego? Nie tylko lewica dopomina się o uroczystą sesję

29 sierpnia 2018

Lewica pod rękę z wieloma innymi ugrupowaniami w sprawie honorowego obywatelstwa dla Józefa Grzecznarowskiego. Tym razem poszło o formę nadania tytułu: powinna odbyć się sesja zwykłą, czy uroczysta? Przewodniczący rady miejskiej apeluje, by nie robić polityki na zmarłych.

  sld0   O nadanie tytułu dwukrotnemu prezydentowi Radomia zabiegał od dawna Sojusz Lewicy Demokratycznej i rada miejska przychyliła się do wniosku Sojuszu dopiero w lipcu br. Dzisiaj przedstawiciele SLD, ale także innych komitetów wyborczych i stowarzyszeń poinformowali dziennikarzy, że oburzyła ich postawa przewodniczącego rady. - Przewodniczący Wójcik kończąc sesję powiedział, że zastanawia się, czy zakończyć procedurę nadawania tytułu honorowego obywatela Radomia na sesji zwykłej, czy uroczystej. W regulaminie stoi, jak wół, panie przewodniczący, iż sesja uroczysta w obecności pana prezydenta ma zakończyć cała procedurę. Ja rozumiem, że Prawo i Sprawiedliwość przyzwyczaja nas do tego, że w sferze ogólnopolskiej łamie zasady praworządności i łamie zasady konstytucji, ale nie chcemy jako mieszkańcy Radomia, by to przenosiło się w dół i żeby PiS łamało zasady samorządności i regulamin rady miejskiej. Przewodniczący Wójcik zasłania sie tym, że nadanie tytułu Lechowi Kaczyńskiemu też odbyło się bez zwoływania uroczystej sesji - mówi szef SLD w Radomiu Marcin Dąbrowski. Dąbrowski tłumaczy, że zasługi prezydenta Grzecznarowskiego dla Radomia i jego mieszkańców są niepodważalne. - Prawo i Sprawiedliwość od samego początku utrudniało procedurę nadania honorowego obywatelstwa Józefowi Grzecznarowskiemu  i dziś nadal ma zapędy, by do uroczystego nadania nie doprowadzić. A nikt, tak jak Józef Grzecznarowski na to bardziej nie zasługuje, nazwany był wielkim budowniczym Radomia, drugim po Kazimierzu Wielkim - przypomniał Dąbrowski. Dariusz Wójcik jest zaskoczony. - Pana Dąbrowskiego nie było na sesji. Ja zadałem radnym techniczne pytanie, ponieważ przypomniano mi, że gdy nadawaliśmy honorowe obywatelstwo dla śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego nie było sesji uroczystej, tylko zdecydowaliśmy, że wręczymy tytuł rodzinie. I ja tę sytuację przedstawiłem radnym i powiedziałem, że wrócimy do tematu - wyjaśnia szef rady miejskiej. I proponuje Marcinowi Dąbrowskiemu, by "przestał robić politykę na zmarłych". bdb
Tags