Reklama

Nie wyhamował i uderzył w dzika, a jego samochód dachował. Pijanego kierowcę zatrzymali mieszkańcy

29 maja 2024

Niecodzienna sytuacja na drodze. Pijany kierowca dacii uderzył w przebiegającego przez jezdnię dzika, stracił panowanie nad autem, zjechał do przydrożnego rowu, po czym dachował. Zatrzymali go okoliczni mieszkańcy. 40-latek trafił do szpitala.

 

Zdjęcie ilustracyjne (fot. pixabay.com)

 

Do zdarzenia doszło przedwczoraj po godz. 21 na drodze wojewódzkiej nr 730 w miejscowości Nowa Wola (gmina Grabów nad Pilicą) -  Mężczyzna jadący dacią nie zdołał wyhamować i uderzył w przebiegającego przez jezdnię dzika. Kierowca stracił panowanie nad autem, zjechał do przydrożnego rowu, po czym dachował. Na miejsce z pomocą przybyli dwaj mieszkańcy gminy Kozienice, którzy jadąc drogą wojewódzką, zauważyli kłęby kurzu i samochód leżący w rowie. Zatrzymali się i podeszli do samochodu, za którego kierownicą siedział mężczyzna, od którego wyczuli silną woń alkoholu. Pomogli mu wydostać się z auta i udzielili pierwszej pomocy. W pewnym momencie kierowca chciał się oddalić z miejsca zdarzenia, wtedy dokonali ujęcia obywatelskiego, przekazując mężczyznę przybyłym na miejsce służbom - podkom. Ilona Tarczyńska z Komendy Powiatowej Policji w Kozienicach.

Jak się okazało, 40- latek w swoim organizmie miał niemal 2.5 prom. alkoholu w organizmie. Mężczyzna z uwagi na obrażenia został przetransportowany karetką pogotowia do szpitala. Teraz za jazdę w stanie nietrzeźwości odpowie przed sądem. Za przestępstwo grozi mu do trzech lat więzienia.

kat

Tags