Tag: policja

Kolizja z udziałem czterech samochodów na Gołębiowie II. Kierowca jednego z nich uderzył w trzy zaparkowane auta. Na miejscu pracowali policjanci i strażacy. Nikomu nic się nie stało.

Grójeccy policjanci zatrzymali na drodze wojewódzkiej S7 kierowcę samochodu osobowego, który przekroczył dozwoloną prędkość o ponad 60 km/h. 24-latek poniósł surowe konsekwencje swojego zachowania: został ukarany mandatem oraz punktami karnymi.

Pięć wypadków, w których rannych zostało sześć osób, oraz 25 kolizji, a także pięciu nietrzeźwych kierowców – to bilans minionego weekendu na ulicach Radomia i drogach powiatu radomskiego. Policja po raz kolejny apeluje o rozwagę za kierownicą.

Niech rzuci kamieniem ten, komu się podobna sytuacja nie przytrafiła. Mieszkanka powiatu grójeckiego  była przekonana, że jej samochód został skradziony i zawiadomiła policję. Jak się potem okazało, auto bezpiecznie stało zaparkowane na pobliskiej ulicy.

Do groźnego wypadku doszło dzisiaj rano przy ul. Zbrowskiego. Samochód marki Skoda najechał na dwa inne auta, po czym uderzył w filar budynku. Kierowca uciekł, pasażer został odwieziony do szpitala.

41-latka, który ukradł samochód i spowodował nim kolizję zatrzymali policjanci z Grójca. Jakby tego było mało, mężczyzna był pijany. Trafił do policyjnego aresztu. Teraz za swoje zachowanie odpowie przed sądem.

Kierując samochodem osobowym zajeżdżał bez powodu drogę i zmusił prowadzącego mercedesa do zatrzymania, po czym podbiegł do niego i uderzając maczetą uszkodził szybę oraz karoserię auta. 41-latek trafił do aresztu.

39-latek prowadził BMW mając prawie 2,5 prom. alkoholu w organizmie. Zatrzymał go policjant z mazowieckiej drogówki w czasie wolnym od służby. O dalszym losie nieodpowiedzialnego kierowcy zdecyduje sąd.

Sąd rodzinny zajmie się 16-latkiem który nie zatrzymał się do kontroli drogowej i nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami, a mimo to jechał motocyklem. Najpierw uciekał przed policjantami, a potem ukrył się za budynkiem. Został zatrzymany.

Po co sadzić i czekać aż urosną, skoro można je… wykopać z cudzego ogrodu? Być może tak myślał 31-letni mężczyzna, który wyrwał i ukradł 18 drzewek czereśni w okolicach Mogielnicy. Złodziej miał pecha, w nocy policjanci zauważyli samochód w sadzie i sprawdzili, co w nim się znajduje.