• wiadomości
  • wydarzenia
  • kultura
  • rozrywka

Prokuratura: Zarzut usiłowania zabójstwa dla 37-latka, który brutalnie pobił sprzedawczynię Żabki

22 września 2020

Zarzut usiłowania zabójstwa sformułowała prokuratura wobec 37-letniego radomianina, który brutalnie pobił sprzedawczynię Żabki przy ul. Chrobrego. Do sądu trafił wniosek o wydanie postanowienia o zastosowaniu tymczasowego aresztu dla mężczyzny, którego miejsce pobytu nie jest znane.

 

Screen z filmiku spod sklepu

 

Jak nas poinformowała Beata Galas, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu, pozwoli to na uruchomienie procedury listu gończego, gdyż sprawca najprawdopodobniej przebywa za granicą. - Dopiero wydanie przez sąd takiego postanowienia o aresztowaniu podejrzanego na okres 30 dni pozwoli organom ścigania na wszczęcie procedury poszukiwania listem gończym, Jeśli ten środek nie będzie skuteczny, prokurator może złożyć do Sądu Okręgowego w Radomiu wniosek o uruchomienie procedury poszukiwań międzynarodowych, czyli tzw. Europejski Nakaz Aresztowania - wyjaśnia prokurator Galas.

Twarz trwale zniekształcona i oszpecona

Prokuratura sformułowała wobec radomianina aż cztery zarzuty. Pierwszy z nich dotyczy usiłowania zabójstwa. Sprawca dwukrotnie kopnął pokrzywdzoną w twarz. - Musiał więc przewidywać i godzić się na to, że takie zachowanie może skutkować pozbawieniem życia zagrożone karą co najmniej ośmiu lat, 25 lat pozbawienia wolności bądź też dożywotniego pozbawienia wolności.

W tym zarzucie są też sformułowane okoliczności dotyczące stanu zdrowia kobiety. Zgodnie z opinią biegłego, pokrzywdzona doznała szeregu mnogich obrażeń w obrębie twarzoczaszki. Mówimy tu o wieloodłamowych złamaniach kości z przemieszczeniami, które skutkowały stałym zniekształceniem i zeszpeceniem - opisuje rzeczniczka Prokuratury Okręgowej dodając, że jest to kwalifikacja na ciężkie uszkodzenie ciała w ramach zarzutu usiłowania zabójstwa.

Paleta ważyła 25 kg

Drugi zarzut wobec 37-latka, to udział w pobiciu i narażenie trzech pokrzywdzonych osób na niebezpieczeństwo utraty życia bądź zdrowia i spowodowanie ciężkich obrażeń ciała z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Za takie uznano drewniana paletę ważącą 25 kg, która sprawca uderzał w pokrzywdzonych. Ten czyn został także uznany jako występek o charakterze chuligańskim, co też ma znaczenie w uznaniu podejrzanego za winnego i ma wpływ na wymiar kary.

Dwa kolejne zarzuty to są: umyślne uszkodzenie mienia o wartości prawie 600 zł i około 1000 zł, bo chwilę wcześniej sprawca był także w innym sklepie i tam uderzał butelka w półki z towarem i też powstały straty. Te zdarzenia też są zakwalifikowane jako wybryk o charakterze chuligańskim.

Jak już pisaliśmy, dwaj inni sprawcy usłyszeli już zarzuty udziału w pobiciu i zostali aresztowani przez sąd na trzy miesiące.

Bo nie chciała sprzedać papierosów

Przypomnijmy: do zdarzenia doszło w niedzielę 13 września, po godz. 20. Tuż po zamknięciu sklepu przyszedł mężczyzna, który chciał kupić papierosy. Ekspedientka wyjaśniła, że to niemożliwe, ponieważ nieczynna jest już kasa. Wtedy 37-latek zaczął zachowywać się agresywnie, drewnianą paletą uszkodził drzwi do sklepu. Gdy kobieta wyszła na zewnątrz, by powstrzymać napastnika, ten zaatakował ją, a potem także syna sprzedawczyni i jego kolegę, którzy przyszli jej z pomocą. Kobieta z obrażeniami głównie głowy trafiła do szpitala.

Na nagraniu z tego zajścia (z monitoringu), które krąży w sieci, można zobaczyć, jak mężczyzna uderza paletą w drzwi sklepu, a potem kilkukrotnie atakuje kobietę, także uderzając ją paletą. Do bójki dołączają również kolejni mężczyźni.

Bożena Dobrzyńska

Tags

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *