• wiadomości
  • wydarzenia
  • kultura
  • rozrywka

Tag: kontrola

Dziś od wczesnych godzin rannych policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego prowadzą wzmożone działania pod kryptonimem „Smog”. Funkcjonariusze sprawdzają czy kontrolowane przez nich pojazdy nie emitują spalin o nadmiernej toksyczności.

O 11,2 tony za dużo ważyła ciężarówka z ładunkiem zatrzymana do kontroli drogowej na odcinku ekspresowej „siódemki” koło Szydłowca. Kierowca został ukarany mandatami, a przewoźnikowi grożą teraz wysokie kary pieniężne.

Mężczyzna przebywający na zwolnieniu lekarskim pracował w… tartaku. Kobieta – również na L4 – udawała przed pracownicami Zakładu Usług Społecznych, kogoś innego, bo również nie leżała w łóżku. Na Mazowszu w I kwartale br. ZUS przyłapał na podobnym zachowaniu 9 proc. osób korzystających ze zwolnienia.

Wysokość ładunku była powodem kontroli ciężarówki, którą zatrzymał patrol mazowieckiej Inspekcji Transportu Drogowego. Pojazd mógł wyruszyć w dalszą drogę, po zdjęciu nadmiaru przewożonej… słomy.

Niesprawną ciężarówkę bez aktualnego badania technicznego skontrolował patrol mazowieckiej Inspekcji Transportu Drogowego na ul. Wierzbickiej w Radomiu. Termin ważności ostatnich badań upłynął… 22 lutego 2019 roku.

O trzy tony za dużo ważyła ciężarówka z jabłkami, którą pod Białobrzegami skontrolował patrol mazowieckiej Inspekcji Transportu Drogowego. Ich uwagę zwróciło to, że przewożone przez zespół pojazdów jabłka znacznie wystawały poza burtę.

Blisko 40 tys. zł straciłby skarb państwa, gdyby do obrotu wprowadzono nielegalną krajankę tytoniową, którą szydłowieccy policjanci znaleźli w bagażniku kontrolowanego samochodu. W sumie było to aż 50 kg towaru. Funkcjonariusze zatrzymali 30-letniego kierowcę z powiatu skarżyskiego za posiadanie wyrobów bez znaków polskiej akcyzy skarbowej.

W Iłży motocyklista nie zatrzymał się do kontroli policyjnej, potrącił policjanta i oddalił się z miejsca zdarzenia. Rannego funkcjonariusza odwieziono do szpitala. Sprawcę udało się zatrzymać.

Funkcjonariusze radomskiej drogówki po pościgu zatrzymali 22-latka, który jechał motocyklem i nie zatrzymał się do policyjnej kontroli. Wcześniej przejechał przez światła i pruł pod prąd. Jak się okazało uciekał, bo… nie miał ani prawa jazdy, ani ubezpieczenia.

Chłopiec zadzwonił z drogi na policję, ponieważ zauważył, że kierowca autokaru, którym wracał znad morza, prowadzi pojazd bez przerwy i może – jego zdaniem – być zmęczony. Kontrola przeprowadzona przez drogówkę z Białobrzegów potwierdziła obawy dziecka.