Po męsku o Monte Carlo

23 lutego 2012

Wszystkich sympatyków sportów motorowych Kart Action zaprasza na spotkanie „Po męsku o... Monte Carlo”. Zwycięzcy Rallye Monte Carlo Historique, radomianin Marcin Wydra i Piotr Bany, opowiedzą o kulisach rajdu. Imprezie towarzyszyć będzie charytatywna zbiórka pieniędzy. 



 

Spotkanie odbędzie się na torze Kart Action

Radomski kryty tor kartingowy Kart Action to miejsce wielu imprez i spotkań ludzi zakochanych w motoryzacji. - Chcemy, aby na naszym torze mogli spotykać się ludzie, których łączy pasja do ścigania, samochodów. Jednak nie tylko się bawimy,  jeżdżąc gokartami, ale rozmawiamy na różne ciekawe tematy – wyjaśnia Sławomir Stańczyk, właściciel Kart Action. Ppodkreśla, że nie mógł na pierwsze spotkanie zaprosić nikogo innego, jak autorów najlepszego wyniku w historii startu Polaków Monte Carlo. - Tym bardziej, że jeden z nich mieszka w Radomiu - dodaje.

W najbliższą niedzielę o godz. 16 na krytym torze kartingowym przy ul. Żeromskiego 102 spotkamy radomianina Marcina Wydrę i Piotra Bany. To pierwsza Polska załoga rajdowa, która  w piętnastoletniej historii imprezy zwyciężyła Rallye Monte Carlo Historique w klasie 1, aut wyprodukowanych w latach 1972 - 1979. Wydra jest doskonale znany sympatykom sportów motorowych. Startuje w wyścigach długodystansowych, serwisował samochody wielu kierowców. Przez szereg lat organizował rajdy dla amatorów. Przed dwoma tygodniami jako pierwszy Polak stanął na podium Rajdu Monte Carlo samochodów historycznych. Wcześniej, zarówno w poprzednich edycjach rajdów samochodów historycznych, ani w legendarnych zmaganiach kierowców z lat 60. i 70. tych XX wieku ta sztuka nie udała się żadnemu z naszych rodaków.

W trakcie spotkania Wydra i Bany opowiedzą o przygotowaniach do rajdu, specyfice jazdy na regularność, kulisach zmagań oraz o samochodzie, którym wystartowali w Monte Carlo. Wydra i Bany jako jedyni w stawce ponad 300 załóg zdecydowali się na zastavę 1100p z 1979 roku.

Na spotkanie z kierowcami przyjść może każdy. Wstęp jest wolny. W trakcie przeprowadzona zostanie zbiórka pieniędzy na rzecz Jakuba Wójtowicza. Nastolatek padł ofiarą brutalnego napadu, wskutek którego stracił rękę. Teraz zbierane są pieniądze na zakup specjalistycznej protezy. Jej koszt przekracza 300 tys. zł, dlatego liczy się każda złotówka. - Myślę, że fani motoryzacji i sportów motorowych okażą serce potrzebującemu chłopakowi – apeluje Stańczyk.

(raa)

Reklama