Rozbój, którego nie było
W minioną w środę do komendy zgłosił się młody mężczyzna, który złożył zawiadomienie o przestępstwie. - Jak twierdził, kilku nieznanych mężczyzn po użyciu siły wepchnęło go do samochodu, a następnie grożąc mu nożem zabrało z pojazdu radio CB i antenę. Sprawcy po kradzieży mieli zbiec z miejsca zdarzenia w nieznanym kierunku. Policjanci z pierwszego komisariatu ustalili, że takiego zdarzenie w ogóle nie było. Przedmioty, które mu rzekomo skradziono, 24-latek po prostu sprzedał. Mężczyzna został osadzony w policyjnym areszcie - informuje Justyna Leszczyńska z radomskiej policji.
Mężczyzna odpowie za zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie oraz składanie fałszywych zeznań. Przyznał się do tego, grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.
(kat)




