Szalał motocyklem 140 na godzinę!
Kilka dni temu szydłowieccy policjanci patrolujący krajową „siódemkę” nieoznakowanym radiowozem wyposażonym w wideorejestrator zauważyli motocyklistę, który tuż przed funkcjonariuszami przejechał skrzyżowanie na czerwonym świetle. Na motocyklu siedział także pasażer. - Policjanci chcieli zatrzymać jednoślad, który nie miał tablicy rejestracyjnej, jednak jego kierowca zaczął uciekać w kierunku Radomia. Policjanci podjęli pościg. Kierowca kilkakrotnie przekraczał ciągłą linię podwójną, nie zatrzymał się na skrzyżowaniach, wyprzedzał samochody prawą stroną. Prędkość motocykla przekraczała w niektórych miejscach ponad 140 kilometrów na godzinę. Na szaleńczą jazdę reagowali inni kierowcy. Dzięki CB radiu kontaktowali się z policjantami i słuchając wskazówek funkcjonariuszy próbowali spowolnić motocyklistę blokując mu drogę, by ten swoją brawurą nie doprowadził do wypadku - opowiada Alicja Śledziona, rzeczniczka KWP w Radomiu.
W miejscowości Kuźnia motocykl zjechał z drogi, jednak kierowca nie zapanował nad pojazdem i wywrócił się. - Kierowca oraz pasażer porzucili jednoślad i zaczęli uciekać pieszo. Po krótkim pościgu zostali zatrzymani. Nieodpowiedzialnym motocyklistą okazał się 23-letni mieszkaniec gminy Jastrząb, a pasażerem jego dwudziestoparoletni kolega. Kierowca nie posiadał prawa jazdy, a kawasaki badań technicznych - nie było ubezpieczone i zarejestrowane. Mężczyzna nie potrafił wytłumaczyć, dlaczego uciekał przed policją - dodaje rzeczniczka.
To, co w czasie 11 kilometrowej jazdy krajową „siódemką” zarejestrowała policyjna kamera pozwoliłoby na ukaranie kierowcy 79 punktami karnymi. Mężczyzna został zwolniony do domu, a motocykl zabezpieczony na parkingu. Finał ucieczki będzie w sądzie. Policjanci będą wnioskować m.in. o to, by na mężczyznę nałożyć kilkuletni zakaz prowadzenia pojazdów.
(kat)
Fot.: KWP Radom




