Magistrat chce pomóc kupcom (aktualizacja)
Przypomnijmy: najpierw kupcy zaalarmowali, że umiera śódmieście, zwłaszcza deptak, a ich dochody spadają. Potem odbyła się na ten temat sesja nadzwyczajna rady miejskiej. Z początkiem tygodnia radni PO przedstawili swe pomysły, które sytuacje kupców miałyby polepszyć (pisaliśmy o tym tutaj). Dziś na konferencji prasowej swoje propozycje przedstawił magistrat. - Odbyliśmy z kupcami kilka spotkań. Urodziły się po nich projekty zmian oraz jedna całkowicie nowa ustawa – mówi wiceprezydent Igor Marszałkiewicz.
Parkingi, ulica odbarczająca i zwolnienia
Igor Marszałkiewicz odniósł się do propozycji zmian w śródmieściu przedstawionych przez
Platformę Obywatelską. - Od dawna dostrzegamy
potrzebę wybudowania w centrum Radomia dwóch parkingów wielopoziomowych.
Szacunkowy koszt takiego parkingu na 200 miejsc to ok. 5 mln
zł. Budżetu Radomia nie stać na samodzielne sfinansowanie takich
inwestycji i dlatego od dwóch lat prezydent Kosztowniak czyni starania o
wpisanie ich budowy na listę projektów kluczowych dla województwa
mazowieckiego, co dałoby gwarancję dofinansowania ze środków
unijnych – zaznacza wiceprezydent przyjmując pomysł PO „jako
deklarację”. - A wręcz zapewnienie, że inwestycje zostaną wpisane na listę
projektów kluczowych i zostaną dofinansowane.
- Jeśli mówimy o dostępności ulicy Żeromskiego i wygodzie osób dojeżdżających samochodem, to należy pamiętać, że jest to ulica zbyt wąska, aby dopuścić wzdłuż niej parkowanie. I nie chodzi tylko o ponowny koszt ułożenia nowej nawierzchni, ale także o ewentualny zwrot dofinansowania, które zostało pozyskane na wykonanie modernizacji tego odcinka Żeromskiego w obecnym kształcie. Warunki dofinansowania są bowiem takie, że przez pięć lat efekty zrealizowanych prac muszą być utrzymane. – przypomniał wiceprezydent Marszałkiewicz odnosząc się do kolejnego pomysłu radnych PO. Władze Radomia zamierzają w inny sposób rozwiązać kwestię wygodnego skomunikowania ulicy Żeromskiego. Chodzi o wybudowanie ulicy odbarczającej, równoległej do ulicy Żeromskiego, a biegnącej na tyłach kamienic od strony „parzystej”. Ulica biegłaby obecnymi podwórkami od ulicy Traugutta, naprzeciwko liceum Kopernika, w kierunku placu Konstytucji. Jej budowa jest uwzględniona w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Władze miasta wyrażają nadzieję, że kupcy będący właścicielami gruntów, po których biegłaby nowa ulica, nieodpłatnie przekażą je gminie na cele związane z jej budową. Budżet miasta zaś pokryje koszty związane z samą inwestycją, która uwzględniałaby również tak niezbędne w tym miejscu parkingi. - W kwestii ulg dla przedsiębiorców, którzy ponoszą straty w czasie trwania miejskich inwestycji, ze względu na utrudnioną dostępność siedziby prowadzonej działalności, przypominam, że taka pomoc w postaci przewidzianych w ordynacji podatkowej ulg, umorzeń, odroczeń i rozłożeń na raty jest stosowana i radomscy przedsiębiorcy w uzasadnionych przypadkach z niej od dawna korzystają – twierdzi Igor Marszałkiewicz.
Wysłali dokumenty do sejmu
Napisaną w radomskim ratuszu od podstaw jest projekt ustawy o strefach interwencji. – Zakłada
ona mozliwość obejmowania przez
samorządy obszarów zdegradowanych biznesowo strefami interwencyjnymi.
Będzie w nich można stosować zwolnienia i ulgi od podatków
dochodowych. Ustawa jest napisana na wzór tej o specjalnych strefach
ekonomicznych. Obejmuje tereny zurbanizowane, zabudowane, gdzie
przedsiębiorcy już prowadzą działalność – objaśnia Igor Marszałkiewicz.
Kolejna propozycja radomskiego magistratu to zmiana ustaw o podatkach i
opłatach lokalnych. – Dziś dla wszystkich mamy jedną stawkę od
nieruchomości. Proponujemy, by firmy handlowe, których powierzchnia
sprzedaży nie przekracza 400 m kw miały inne stawki od tych,
które mają większą powierzchnię. Chcemy też by firmy rodzime miały
swoją oddzielną stawkę, a spółki przeżywające regres, wyłączyć
część swej nieruchomości z usługi lub produkcji i wystąpić o
zmniejszenie podatku od nieruchomości – proponuje wiceprezydent miasta.
Ostatnia z proponowanych przez władze miasta zmian dotyczy wprowadzenia
do Kodeksu pracy ograniczenia pracy w placówkach handlowych w niedzielę.
- Bardzo krótkim zapisem proponujemy zmianę, by na całym terytorium
Polski handel mógł się odbywać do godz. 14. Osoby, które mają własną
działalność
i same sprzedają w swoim sklepie będą mogły to robić dalej - mówi
wiceprezydent. – Zaznacza, że liczy na współpracę z parlamentarzystami. -
Dokumenty z propozycjami już zostały wysłane, także do pani marszałek
Ewy Kopacz – dodaje.
Bartek Olszewski




