Ewakuowali 700 osób! Bomby nie było
Pierwszy telefon zadzwonil przed godz. 12. Ładunek wybuchowy miał być
podłożony - jak informowała pracownice Miejskiego Ośrodka Pomocy
Społecznej anonimowa osoba - w budynku przy ul. Limanowskiego. - Policja
natychmiast uruchomiła wszystkie procedury i policjanci wszczęli alarm
bombowy. W stan gotowości zostały postawione wszystkie służby ratunkowe i
techniczne. Policjanci zabezpieczyli teren budynku i jego okolice.
Ewakuowano z budynków ok. 300 osób. Pirotechnicy bardzo dokładnie
sprawdzili budynek i teren wokól. Nie znaleźli żadnego ładunku. Po godz.
14 zakończono czynności – alarm okazał się fałszywy - mówi Justyna
Leszczyńska z KMP w Radomiu. Jak dodaje, jednocześnie policjanci
rozpoczęli namierzanie osoby, która przekazała informację o podłożeniu
materiałów wybuchowych. - Funkcjonariusze ustalają, kto jest
odpowiedzialny za zaangażowanie tak dużych sił i ewakuację ludzi -
zapewnia Leszczyńska.
Natomiast przed godz. 13, policja otrzymała
informację z Wrocławia, z zarządu właściciela sieci sklepów, że w
jednej z placówek na terenie kraju podłożony jest ładunek wybuchowy.
Dlatego sprawdzono także sklep w Radomiu. W budynku przy ul. 25 Czerwca
pojawiły się wszystkie służby. Dyrekcja zarządziła ewakuację
pracowników i klientów - w sumie ok. 400 osób. Pirotechnicy sprawdzili
wszystkie pomieszczenia. Na szczęście, ta informacja również okazała się
fałszywa.
- Policjanci wyjaśniają wszystkie okoliczności tych
zgłoszeń i ustalają sprawców.Za fałszywe zawiadomienie o nieistniejącym
zagrożeniu, grozi kara pozbawienia wolności nawet do ośmiu lat -
informuje Jusyyna Leszczyńska.
(kat)




