Ewakuowali 700 osób! Bomby nie było

20 lutego 2014
- Tam jest bomba! - telefony z takimi informacjami policja otrzymała dziś dwa razy. W sumie ewakuowano ok. 700 osób. Na szczęście, alarmy te okazały się fałszywe.



 

 

Pierwszy telefon zadzwonil przed godz. 12. Ładunek wybuchowy miał być podłożony  - jak informowała pracownice Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej anonimowa osoba - w budynku przy ul. Limanowskiego. - Policja natychmiast uruchomiła wszystkie procedury i policjanci wszczęli alarm bombowy. W stan gotowości zostały postawione wszystkie służby ratunkowe i techniczne. Policjanci zabezpieczyli teren budynku i jego okolice. Ewakuowano z budynków ok. 300 osób. Pirotechnicy bardzo dokładnie sprawdzili budynek i teren wokól. Nie znaleźli żadnego ładunku. Po godz. 14 zakończono czynności – alarm okazał się fałszywy - mówi Justyna Leszczyńska z KMP w Radomiu. Jak dodaje, jednocześnie policjanci rozpoczęli namierzanie  osoby, która przekazała informację o podłożeniu materiałów wybuchowych. - Funkcjonariusze ustalają, kto jest odpowiedzialny za zaangażowanie tak dużych sił i ewakuację ludzi - zapewnia Leszczyńska.

Natomiast przed godz. 13, policja otrzymała informację z Wrocławia, z zarządu właściciela sieci sklepów, że w jednej z placówek na terenie kraju podłożony jest ładunek wybuchowy. Dlatego sprawdzono także sklep w Radomiu. W budynku przy ul. 25 Czerwca pojawiły się wszystkie służby. Dyrekcja zarządziła ewakuację pracowników i klientów - w sumie ok. 400 osób. Pirotechnicy sprawdzili wszystkie pomieszczenia. Na szczęście, ta informacja również okazała się fałszywa.

- Policjanci wyjaśniają wszystkie okoliczności tych zgłoszeń i ustalają sprawców.Za fałszywe zawiadomienie o nieistniejącym zagrożeniu, grozi kara pozbawienia wolności nawet do ośmiu lat - informuje Jusyyna Leszczyńska.

 

(kat)