Wraca problem Fabryki Broni w Radomiu. Poseł Konrad Frysztak (KO) odpiera zarzuty posła Przemysława Czarnka (PiS)
– Lada moment w ciągu kilku tygodni będą naprawdę dobre informacje dla radomskiej Fabryki Broni. Ratujemy program SAFE, to pozwoli na dodatkowe zamówienia dla zakładu – zapowiedział poseł Konrad Frysztak (Koalicja Obywatelska). To odpowiedź na słowa Przemysława Czarnka, który ubolewał, że „Łucznik” nie ma nowych zamówień, a załogę czeka redukcja.
Jak już pisaliśmy, od tygodnia politycy i media zajmują się radomską spółką zbrojeniową, której zdaniem związkowców z zakładowej Solidarności w maju kończą się zamówienia produkcyjne, a zarząd planuje zwolnienia 140 pracowników.
Fabryka Broni dwukrotnie zajmowała głos w tej sprawie, dementując doniesienia i podkreślając, że jej funkcjonowanie nie jest zagrożone, bo poza karabinkami Grot, wytwarza również inne modele broni na potrzeby wojska i rynku cywilnego.
Kłamstwa "dzbana roku"
- Fabryka Broni ma funkcjonujące zamówienie, w ramach którego regularnie wykonuje plany produkcyjne. Te na rok 2026 wykona do maja i to są zamówienia, które będą kontynuowane w 2027 i kolejnych latach. Nie chciałbym o wszystkich tych rzeczach mówić ze względu na ich charakter i na to, co produkuje "Łucznik" - zapewniał podczas dzisiejszej konferencji prasowej poseł Konrad Frysztak.
Podkreślił, że jest to pierwsze sprostowanie "pierwszego pisowskiego kłamcy, jakie wygłosił dzban roku 2024 lun 2025, pisowski intelektualista Przemysław Czarnek". - Przemysław Czarnek myli się od pierwszych zdań swojego przekazu przed Fabryką Broni - twierdzi parlamentarzysta KO.
Według Frysztaka, fabryka "ma funkcjonujące otwarte zamówienie, a w ramach tego zamówienia realizuje dostawy karabinka MSBS Grot dla polskiej armii. - Kandydat na kandydata na premiera, który nigdy nim nie będzie, Przemysław Czarnek mówi, że spółka mogłaby robić więcej, ale rząd się nie stara. Przypomnę, że Przemysław Czarnek dwukrotnie głosował przeciwko programowi SAFE. To jest człowiek, który powinien mieć ode mnie - tak jak kiedyś kandydat do sejmu z PiS - zakaz wjazdu Przemysław Czarnek jest bardzo blisko otrzymania zaszczytnego tytułu z zakazem wjazdu do Radomia, ponieważ jest szkodnikiem Fabryki Broni - przekonuje poseł Koalicji Obywatelskiej.
Głosował przeciwko
Konrad Frysztak przekonywał, że dwukrotnie głosując przeciwko programowi SAFE Czarnek zablokował możliwości produkcyjne w ramach tego programu dla policji, Straży Granicznej i Służby Ochrony Państwa. - To nie kto inny, jak człowiek ze środowiska Prawa i Sprawiedliwości, którego przecież tak chętnie wspierał w kampanii wyborczej pan Czarnek, czyli pan Nawrocki zawetował ustawę o Sejmie - przypomniał parlamentarzysta z Radomia. Dodał, że to Nawrocki pod rękę z Czarnkiem ograniczyli możliwości produkcyjne dla polskich służb, które mogłaby wygenerować Fabryka Broni. - To nie kto inny, jak ci ludzie napluli w twarz Radomiankom i Radomianom pracującym w tym zakładzie - zarzucał Frysztak.
Zdaniem posła KO, Czarnek przyjechał do Radomia tylko i wyłącznie dla poklasku politycznego, by wprowadzić zamęt, zamieszanie i próbować zbić kolejne parę punktów dla ugrupowania, "które dzisiaj ma bez wątpienia problem wizerunkowy z decyzjami, które podejmuje i podejmowało w ostatnich tygodniach".
Są wyzwania
Poseł Frysztak nie zaprzeczył jednak, że przed Fabryką Broni są wyzwania. - Jej zarząd musi zrobić wszystko, by być konkurencyjnym, jeszcze bardziej konkurencyjnym na rynkach międzynarodowych, ale również i na rynkach cywilnych. I to jest oczekiwanie, które przed fabryką stawiam jako Radomianin. Taka podstawowa rzecz: od lat "Łucznik" nie może dorobić się sklepu dla użytkowników cywilnych - mówi parlamentarzysta.
Konrad Frysztak poinformował, że spotkał się trzy tygodnie temu z "innymi związkami", mając na myśli nie tych z Solidarności. - Oczywiście są obawy, wynikające z tego, że dzisiaj ta ilość zamówień, która jest na 2026 rok nie jest taka, która mogłaby zabezpieczyć zatrudnienie dla wszystkich pracowników. Ale jak powiedziałem, a powtórzę raz jeszcze, niebawem będą nowe zamówienia, nowe zlecenia, które pozwolą Fabryce Broni na podniesienie tych możliwości produkcyjnych - zapewnia poseł Koalicji Obywatelskiej.
Czas pomiędzy
Według parlamentarzysty mamy czas, który pojawił się pomiędzy wetem Nawrockiego a zadaniem awaryjnym", nad którym pracuje polski rząd. Odniósł się też do skali zatrudnienia w FB. - Żadne miejsce pracy nie powinno zostać zredukowane, bo polski rząd Koalicji 15 października, Koalicji Obywatelskiej ma plan. Tym planem jest jest program, który wyszedł od nas z Polski, program SAFE - powtórzył. Poseł przywołał też poranne słowa wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza, który powiedział, że polska armia i służby nie są w stanie odbierać coraz więcej karabinów, "więc Fabryka Broni musi budować również kompetencje na rynkach międzynarodowych i na rynku cywilnym".
Bożena Dobrzyńska





