Marszałek Struzik: – Piszcie dobre projekty!

21 lutego 2014
Jakie programy mogą liczyć na dofinansowanie z pieniędzy unijnych dzielonych na Mazowszu? – Dobre – twierdzi marszałek Adam Struzik.


 

Marszałek: - Być może popełniliśmy błądDziś marszałek spotkał się w Radomiu z samorządowcami ziemi radomskiej, by przedstawić założenia nowego Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego na lata 2014 - 20. W tej perspektywie Mazowszu przypadnie ponad 2 mld euro, czyli o okolo 700 mln mniej niż w poprzednim budżecie.

 

Najwięcej kontrowersji wzbudza sposób podziału pieniędzy z UE pomiędzy poszczególne rejony Mazowsza, które rozwijają się w różnym tempie i mają bardzo zróżnicowane potrzeby.

 

– Środki muszą być koncentrowane na pewnym obszarze. Nie możemy budować wszystkiego wszędzie. Poza tym, na pieniądze mogą liczyć te projekty, które będą dotyczyć określonych priorytetów – rozwoju technologii informatycznych, zmniejszania bezrobocia i biedy, stałej edukacji (przekwalifikowywania się), korzystania z zasobów energii naturalnej, gospodarki odpadami – tłumaczy marszałek Struzik.

 

Być może to był błąd...

Przypomnijmy: prezydent Radomia i starosta radomski złożyli do Regionalnego Instrumentu Terytorialnego (który jest częścią RPO) dwa wnioski opiewające na 160 mln zł. Dotyczą one rozbudowy i doposażenia Radomskiego Szpitala Specjalistycznego oraz lecznic powiatowych w Iłży i Pionkach, a ekologicznego transportu, w tym budowy ścieżek rowerowych w okolicach miasta i zakupu autobusów komunikacji miejskiej. Ale – jak wynika z oceny marszałka – nie ma większych szans na akceptację w pierwotnym kształcie. – Ja rozumiem, że Radom chce zdobyć jak najwięcej pieniędzy, ale RIT to jest instrument, który ma rozwiązać problemy występujące na większym terytorium, nie możemy go traktować wyspowo. Musi obejmować zbiory powiatów, bo inaczej powstaje poczucie, że rozwiązuje problemy wyłącznie miasta, nie większej przestrzeni – wyjaśnia marszałek. Przyznaje, że być może jego urząd popełnił błąd dając samorządom wytyczne do RIT-ów. – Pojawiło się wrażenie, że RIT ma obejmować tzw. obszar funkcjonalny. Ale my myślimy o szerszej przestrzeni. Wszyscy się uczymy i widać, że procedury trzeba upraszczać – zaznacza marszałek Mazowsza.

 

To są tylko drożdże

Czy radomskie wnioski są zatem złe? -  Unia nie będzie dawać pieniędzy na budowę nowych pawilonów szpitalnych, albo na zakup aparatury. Ale może dać na termomodernizację, informatyzację. I takie projekty są mile widziane – przekonuje Struzik. Dodaje, że radomskie wnioski to był tylko „zaczyn”, „drożdże”.

 

Marszałek nie zgadza się z propozycją Andrzeja Kosztowniaka, by pieniądze z RPO dzielić według specjalnie tworzonych algorytmów, uwzględniających  m.in. wskaźnik PKB i poziom bezrobocia. Nie widzi też potrzeby tworzenia „kopert regionalnych”, gdzie lokowane byłyby fundusze kierowane do określonych miejsc. – Gdybyśmy stworzyli „koperty” to Warszawa nie dostałaby nic, bo ma Zintegrowany Instrument Terytorialny. To by przypominało trochę janosikowe. No i potem musielibyśmy tworzyć „koperty” powiatowe. Inaczej mieszkańcy np. Szydłowca czuliby się pokrzywdzeni. To droga do nikąd – mówi Adam Struzik. Jego zdaniem, szanse trzeba wyrównywać poprzez likwidację bezrobocia i rozwój gospodarczy. A pieniądze unijne są tu tylko dodatkiem. Ale najważniejsze są dobre projekty.

 

– Unia nie zaakceptuje żadnego sztucznego transferu środków – zaznacza marszałek.

 

RPO Mazowsza ma być gotowy i przyjęty przez samorząd do 10 kwietnia. Wtedy też będzie wysłany do oceny do Komisji Europejskiej. Pierwszych pieniędzy zainteresowani mogą się spodziewać najwcześniej w końcu roku.

 

Bożena Dobrzyńska