Rzucił butelki na płytę stadionu, jedna osoba została poszkodowana. Hubert D. stracił pracę w miejskim pośredniaku
Mężczyzna, który rzucił butelkami na płytę stadionu po meczu Radomiaka z Koroną Kielce to – jak podawała prokuratura – pracownik instytucji samorządu terytorialnego. Teraz okazało się, że był zatrudniony w Miejskim Urzędzie Pracy. Ale to już przeszłość.
Jak pisaliśmy, po zakończonym meczu w miniony piątek doszło do awantury. Jeden z kibiców wtargnął na płytę stadionu, a kolejny rzucił butelkami w grupę osób. Jedna trafiła w głowę członka ekipy kieleckiej drużyny. Poszkodowanemu trzeba było udzielić pomocy medycznej.
Zarzuty dla Huberta D.
Wczoraj, 48-letni Hubert D. został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej Radom-Wschód. - Mężczyzna, pracownik instytucji samorządu terytorialnego, został zidentyfikowany na podstawie analizy zapisów kamer monitoringu stadionu i zatrzymany - informuje Aneta Góźdź, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu. Został mu przedstawiony zarzut spowodowania u jednego członków ekipy zespołu Korony obrażeń ciała w postaci rany tłuczonej okolicy czołowo-ciemieniowej lewej wymagającej zaopatrzenia chirurgicznego. Obrażenia powstały po rzuceniu dwiema szklanymi butelkami w kierunku znajdujących się na płycie boiska zawodników i członków sztabu zespołu Korony Kielce, z których jedna trafiła w głowę pokrzywdzonego. - Prokurator zakwalifikował zachowanie podejrzanego jako występek o charakterze chuligańskim, co skutkuje surowszą odpowiedzialnością karną za czyn - wyjaśniała rzeczniczka.
Hubert D. przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu i wyraził żal z następstw swego zachowania.
Prokurator zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci policyjnego dozoru, a także zakaz udziału w imprezach masowych o charakterze sportowym oraz zakaz zbliżania się do miejsc, gdzie się one odbywają na odległość mniejszą niż 100 m.
Już tu nie pracuje
Dzisiaj oświadczenie w sprawie incydentu na stadionie Radomiaka wydał MUP, gdzie pracował Hubert D. Oto treść komunikatu: "W związku z incydentem podczas meczu Radomiaka Radom i Korony Kielce w Radomiu informujemy, że osoba, której dotyczy sprawa, nie jest już pracownikiem Miejskiego Urzędu Pracy w Radomiu" .
Bożena Dobrzyńska





