Mamy wzmożony okres aktywności dzikich zwierząt. Bywa niebezpiecznie, gdy wtargną na jezdnię
Już do czterech niebezpiecznych zdarzeń drogowych z udziałem dzikich zwierząt doszło w pierwszych dniach maja na terenie powiatu białobrzeskiego. Choć tym razem nikt nie ucierpiał, sytuacje te pokazują, jak poważnym zagrożeniem są nagłe wtargnięcia zwierzyny na jezdnię.
- Do pierwszego zdarzenia doszło 1 maja w miejscowości Ksawerów Stary, gdzie kierującemu Seatem na drogę niespodziewanie wybiegł łoś. Tego samego dnia kobieta kierująca autem doświadczyła podobnej sytuacji. Na jezdnię w miejscowości Promna Kolonia wtargnęła sarna, doprowadzając do kolizji. Kolejny groźny przypadek miał miejsce 2 maja w Pągowcu, kiedy to sarna wbiegła wprost pod jadącego Mercedesa, w zdarzeniu nikt nie ucierpiał - relacjonuje rzeczniczka białobrzeskiej policji st. asp. Joanna Golus.
Jednak do najgroźniejszej sytuacji doszło 3 maja około godz. 1 w nocy na trasie S7. - Kierowcy Hyundaia przed samochód wbiegł łoś. Chwilę później w to samo zwierzę uderzył jadący w tym samym kierunku kierowca Fiata. Zwierzę padło na miejscu, kierowcy nie odnieśli obrażeń - dodaje rzeczniczka KPP w Białobrzegach.
Policja przypomina, że wiosna to okres wzmożonej aktywności dzikich zwierząt, które często przemieszczają się w poszukiwaniu pożywienia lub nowych siedlisk, a młode osobniki uczą się samodzielności. Dodatkowo świt i zmierzch, a także godziny nocne to czas, gdy ryzyko spotkania zwierzęcia na drodze znacząco rośnie. By ograniczyć ryzyko kolizji z dzikimi zwierzętami, warto stosować się do kilku zasad: zachowuj szczególną ostrożność na drogach przebiegających przez lasy; zwracaj uwagę na znaki ostrzegawcze; zmniejsz prędkość szczególnie o świcie, zmierzchu i w nocy; nie wykonuj gwałtownych manewrów; jeśli zwierzę pojawi się na drodze, może to doprowadzić do utraty panowania nad pojazdem; pamiętaj, że zwierzęta często przemieszczają się stadami, za jednym które pojawi się na drodze, może podążać reszta.
kat





