Radomska Fabryka Broni dostanie pieniądze z programu SAFE. W odpowiedzi posłowie PiS idą do „Łucznika” z kontrolą

9 czerwca 2026

Radomska Fabryka Broni znalazła się w gronie 12 firm, które w związku z programem SAFE podpisały aneksy do zawartych wcześniej umów. W przypadku „Łucznika” aneks dotyczy wyłącznie zmiany sposobu finansowania kontraktu. Wartość umowy się nie zwiększyła. Tymczasem posłowie Prawa i Sprawiedliwości z Radomia rozpoczęli w spółce kontrolę, bo nie dowierzają zapewnieniom rządu.

 

fot. Anna Wróblewska/UM Radom

 

Aneks dotyczy umowy z 19 grudnia 2024 r. podpisanej przez FB i Agencję Uzbrojenia. Kontrakt o łącznej wartości ponad 1 mld zł obejmuje dostawę karabinków MSBS Grot, granatników podwieszanych i pistoletów Vis. W praktyce podpisanie aneksu nie oznacza dla spółki żadnej poważnej zmiany.

Jak poinformowało Ministerstwo Obrony Narodowej, aneks dotyczy wyłącznie refinansowania, tj. zmiany sposobu finansowania kontraktu: zamiast środków budżetowych będą to środki finansowe w ramach mechanizmu SAFE. Sama wartość kontraktu nie uległa zwiększeniu. Aneks nie powoduje również zwiększenia wolumenu dostaw i nie zmienia okresu realizacji kontraktu.

Całkowita wartość umowy podpisanej w grudniu 2024 r. wynosi ok. 1 mld 100 mln zł i zakłada realizację części gwarantowanej i opcjonalnej kontraktu w latach 2026-2029.

W ramach zamówienia gwarantowanego opiewającego na około 736 mln zł „Łucznik” ma dostarczyć dla Wojska Polskiego około 45,8 tys. karabinków MSBS Grot, 13,4 tys. pistoletów samopowtarzalnych kal. 9 mm Vis 100 oraz 1,3 tys. granatników podwieszanych do karabinka MSBS Grot, kal. 40 mm.

Kontrakt zakładał również możliwość uruchomienia części opcjonalnej w latach 2027-2028, za kwotę około 363 mln zł brutto, polegającej na dostawie dodatkowych około 22,9 tys. karabinków MSBS, około 7,4 tys. pistoletów Vis 100 oraz 500 granatników podwieszanych.

Byłby Armagedon?

Radomskich posłów PiS takie wiadomości nie satysfakcjonują. - Pojawiły się informacje, że będzie wykonywany kontrakt dzięki pieniądzom z SAFE, czyli pieniądze z budżetu, które miały być, gdzieś się rozmyły i być może dlatego tak gwałtownie rząd bezprawnie podpisał umowy w sprawie SAFE mimo weta prezydenckiego, bo brakuje pieniędzy na zrealizowanie programu z budżetu państwa  - podejrzewa Marek Suski. Podczas konferencji prasowej przed Fabryką Broni mówił też: - Jeżeli to, o czym czytamy to prawda, to gdyby nie SAFE, nie byłyby realizowane już podpisane umowy. No, a miały być dzięki temu, że jest program SAFE dodatkowe kontrakty, dodatkowe zamówienia, miał następować rozwój naszego przemysłu zbrojeniowego, a tymczasem widzimy, że to jest koło ratunkowe, a nie żaden rozwój.

Poseł Suski prorokuje, że "gdyby nie ten program, to (...) pewnie mielibyśmy Armageddon, katastrofę w zbrojeniu. - Więc idziemy sprawdzić, jak to wygląda w rzeczywistości. Czy dzięki temu doskonałemu programowi Fabryka Broni skorzysta - wyjaśnił. Pytał jednocześnie:  - Czy uruchomi też te nowe moce produkcyjne, które zostały dzięki inwestycji jeszcze zaplanowanej za czasów Prawa i Sprawiedliwości, czy zostaną zrealizowane? Jakie korzyści dzięki SAFE osiągnie fabryka?

Marek Suski przypomniał również, że jeszcze niedawno mowa była o planowanych zwolnieniach, szczególnie tych osób, które były zatrudnione na czas nieokreślony, a około 140 pracowników czuje się zagrożonych. Posłów będzie też interesować przyszłość Fabryki Broni.

Za czasów Prawa i Sprawiedliwości...

Zdaniem poseł Agnieszki Górskiej, obywatele mają prawo wiedzieć, co naprawdę dzieje się w Fabryce Broni. - Pragnę tylko przypomnieć, że jak rządziło Prawo i Sprawiedliwość tą fabrykę w znacznym stopniu udało się odbudować. Przychody udało nam powiększyć się ponad czterokrotnie. Zysk netto udało się zwiększyć ponad trzykrotnie - wymieniała poseł Górska. Jak twierdziła: "To są realne działania, które wówczas zostały podejmowane na rzecz tej jednostki, tak, aby Ziemia Radomska, aby mieszkańcy Radomia mieli miejsce pracy, ale przede wszystkim, aby Polska miała bezpieczeństwo". - I to będzie przedmiotem naszej wnikliwej kontroli, bo nie może być tak, że rząd zapewniał nas przed podpisaniem umowy SAFE, że 89 proc. z tej kwoty trafi do polskiej zbrojeniówki, a okazuje się, że nic takiego nie będzie miało miejsca. I nie może być tak, żeby polskie społeczeństwo było wciąż oszukiwane przez ten rząd. Dosyć tych kłamstw, ujawnimy prawdę! - zadeklarowała Agnieszka Górska.

Rząd robi cyrk?

Poseł Radosław Fogiel podkreślił, że on i jego koledzy udają się do Fabryki Broni w ramach ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora z kontrolą poselską, bo chcą poznać sytuację tego zakładu. - Poznać, dowiedzieć się, czy pracownicy są zagrożeni. Chcemy zweryfikować słowa rządzących, bo rzeczywiście najpierw program SAFE był przedstawiany Polakom jako coś, co ma przynieść niewyobrażalne nakłady na produkcję, na badania, na rozwój, później pani Sobkowiak, pełnomocnik rządu mówiła, że w zasadzie program SAFE jedynie zmienia źródło finansowania większości umów już istniejących. Dowiadujemy się z Agencji Uzbrojenia, że fabryka broni nie może nawet liczyć na nową umowę. Jest mowa tylko o jakimś aneksie - mówił poseł Fogiel.

Dodał, że istotne jest pytanie, czy ten aneks dotyczy choćby zwiększenia produkcji, czy na przykład zmienia jedynie finansowanie i pogarsza warunki, dla których Fabryka Broni jest kontrahentem. Fogiel wspomniał, że to dzięki decyzji Prawa i Sprawiedliwości zbudowano nową halę produkcyjną.

- A naprawdę mamy przekonanie, że dzisiaj rząd cyrk robi - podsumował poseł Radosław Fogiel.

Bożena Dobrzyńska

 
Tags
Reklama