Można przejmować tereny pod lotnisko
Rada Ministrów wydała rozporządzenie do Ustawy o gospodarowaniu niektórymi składnikami mienia Skarbu Państwa oraz Agencji Mienia Wojskowego. Pozwoli ono przekazać samorządom zainteresowanym tworzeniem lub rozwojem cywilnych portów lotniczych tereny pozostające obecnie w trwałym zarządzie ministra obrony narodowej. W Radomiu miasto będzie mogło pozyskać na własność 24 ha gruntów oraz kolejnych 135 w formie użyczenia na okres co najmniej 30 lat. - Teraz prezydent Radomia ma rok, by wystąpić do Ministerstwa Infrastruktury o przejęcie tych terenów. Wniosek ten musi oczywiście uzasadnić i przedstawić koncepcję wykorzystania gruntów. Po zaopiniowaniu przez MON i Ministerstwo Skarbu wojewoda podpisze z prezydentem umowę darowizny, co znajdzie także odzwierciedlenie w księdze wieczystej - tłumaczy zawiłości procedury, która może potrwać ok. 3 miesięcy, poseł Radosław Witkowski z PO. - Potem może podpisać umowę ze spółką Port Lotniczy Radomiu mowę użyczenia tego gruntu. Trzydzieści procent przychodów z wykorzystania terenu pójdzie zgodnie z życzeniem MON na fundusz modernizacyjny sił zbrojnych.
Jak podkreśla poseł Witkowski prezydent będzie też musiał zapewnić, że teren nie zostanie wykorzystany inaczej niż na potrzeby lotniska. - Od momentu przejęcia gruntu miasto, a w przypadku Radomia spółka Port Lotniczy Radom, ma trzy lata na uruchomienie lotniska cywilnego. Inaczej straci grunt - podkreśla Witkowski.
Radosław Witkowski przypomina, że w pierwotnym projekcie ustawy znajdowały się zapisy, które nie pozwalały skorzystać z nich samorządom, które współużytkują lotniska z wojskiem. - Chodziło o artykuł czwarty, który uniemożliwiał nam podjęcie starań o przejęcie terenów w sytuacji, gdy miasto ma podpisaną umowę operacyjną z wojskiem - wyjaśnia poseł. - Udało mi się jednak przeforsować korzsytną dla Radomia poprawkę. Wierzę, że pan prezydent skorzysta z tej szansy.
Bożena Dobrzyńska




