To jest dar serca

- Wczoraj zebraliśmy już ponad pięć tysięcy – cieszy się Janusz Wieczorek ze Społecznego Komitetu Ratowania Cmentarza Rzymskokatolickiego. - Myślę, że dzisiaj i jutro padnie rekord – dodaje, a kolejna osoba podchodzi do puszki i wrzuca pieniądze. - Podoba mi się to co robią. Przyjemnie przejść obok grobów, które mają ładny wygląd, są zadbane. Trzeba pomagać. To nasze Powązki! - podkreśla mężczyzna w średnim wieku.
Do żółtych puszek wpadają monety, a także grubsze banknoty. W tym roku jest ponad sto puszek. Kwestujący po kilku godzinach z uśmiechem dziękują darczyńcom. - To właśnie odwiedzający swoich bliskich są najważniejsi. Dzięki ich datkom możemy remontować groby – przypomina zastępca dyrektora wydziału edukacji UM Sławomir Adamiec. Starsza pani wrzuca pieniądze. – Musimy ratować groby, to nasz obowiązek, uczymy młode pokolenie - mówi. 
- Widzę wielką hojność radomian. Tu jest historia miasta. Tu nie chodzi o to, by dawać „nie wiadomo ile”, tu każdy grosz się liczy – twierdzi dziennikarz Dariusz Osiej kwestujący szósty raz.
Na głównej alej cmentarza kilka osób z puszkami. Po jednej stronie politycy PiS, wśród nich senator Wojciech Skurkiewicz, po drugiej - PO i SLD. - Zbieram piąty raz – zaznacza wiceprezydent Ryszard Fałek trzymając puszkę z nr 27. – Nikt z kwestujących nie ma przy sobie żadnych materiałów wyborczych. Dziś mamy piękny, szczytny cel zbieramy ponad podziałami - zastrzega.
Naprzeciwko w zgodzie posłowie: Radosław Witkowski (PO) i Marek Wikiński (SLD). A także czlonek zarządu Mazowsza Piotr Szprendałowicz. – To bardzo duże przeżycie. „Tam ojczyzny nasze ,gdzie groby nasze”. Tu jest taka nasza mała ojczyzna. Od lat kwestuję pod tym samym drzewem – uśmiecha się nasz rozmówca. 
W spokoju i bez marynarek, krawatów, ciemnych okularów, po drugiej stronie cmentarza przy ul. Dębowej stoją dwaj chłopcy. - To jest dar serca. Radomianie są hojni nie z przymusu. Pieniądze wrzuca wiele osób. Zbieramy na szczytny cel, nikogo nie trzeba przekonywać – mówi 17-letni uczeń VII LO Norbert Grabowski. Kwestuje pierwszy raz, za rok też przyjdzie.
Wolontariusze będą kwestować także jutro.
Na Cmentarzu Ewangelicko-Augsburskim
Kwesta odbywa się także na Cmentarzu Ewangelicko-Augsburskim przy ul. Kieleckiej. Jutro w godz. 10-16 spotkamy tam uczniów Zespołu Szkół Ekonomicznych. To już akcja organizowana przez Szkolny Klub Europejski prowadzony przez nauczycielkę języka niemieckiego Bożenę Błaszczyk-Ziętek. Za zebrane do tej pory pieniądze udało się m.in. wyburzyć zdewastowany dom strażnika cmentarza oraz wykonać tablicę upamiętniającą doktora Adolfa Tochtermana, zasłużonego lekarza radomskiego, który spoczywa w grobie rodzinnym na ewangelickiej nekropolii.
(raa)




