Wszyscy ludzie prezydenta Kosztowniaka
Wybrani do rady z listy PiS cieszą się udzielonym im przez radomian poparciem. Już teraz zapraszają wszystkie siły polityczne nowej rady do współpracy na rzecz rozwoju miasta. – Ale do rozmów usiądziemy dopiero po zakończeniu wyborów. My podchodzimy profesjonalnie do polityki – zaznacza Wójcik.
Faktycznie, rajcy PiS stanowią połowę rady, ale by przesądzić o wejściu w życie uchwały potrzebują przewagi,jednego głosu. Ten potencjalnie może należeć do Polskiego Stronnictwa Ludowego. W drugiej turze wyborów elektorat PSL też będzie decydować między Piotrem Szprendałowiczem (PO) a Andrzejem Kosztowniakiem (PiS).
- My zabiegamy o głosy wszystkich, którzy nie zagłosowali na Prawo i Sprawiedliwość. Każdy głos jest ważny, zachęcamy do głosowania w drugiej turze na dobrą kontynuację. Opozycja twierdzi, że nasz kandydat nie dostał poparcia 50 procent radomian. Jeżeli ktoś strzeli 47 goli do 18 to kto w meczu wygrał? Gratuluję dobrego samopoczucia naszym konkurentom, których zapraszamy do merytorycznej dyskusji na temat przyszłości naszego miasta – podkreśla Dariusz Wójcik.
W rozmowie z nami Wójcik dodał, że skład gabinetu Kosztowniaka poznamy po drugiej turze wyborów. - Igor Marszałkiewicz, który dostał się do sejmiku Mazowsza jeszcze nie podjął decyzji czy będzie radnym wojewódzkim, czy zostanie na stanowisku wiceprezydenta. Obecnie nie ma żadnych decyzji kadrowych – zaznacza szef PiS w Radomiu.
Do plotek i komentarzy pojawiających się w internecie o ewentualnym opuszczeniu PiS
przez Jakuba Kowalskiego (ponownie wybrany do rady miejskiej) odniósł
się sam adresat. - Jesteśmy jedną drużyną - przekonywał. Dodał, że nikt z radomskiego PiS nie idzie do stowarzyszenia Joanny Kluzik-Rostkowskiej. - Jesteśmy grupą
czternastoosobową, grupą bez której w radzie nie sposób funkcjonować.
Mamy realną siłę. To nie jest ta drużyna, która wczoraj usiadła z
Piotrem Szprendałowiczem za stołem. To my tworzymy faktyczne wsparcie
dla prezydenta – mówił Jakub Kowalski.
(raa)




