Nowosielski i inni wielcy w Muzeum Sztuki Współczesnej
Wystawa jest drugą z cyklu prezentacji zbiorów, przygotowanych w roku jubileuszu 20-lecia działalności Muzeum Sztuki Współczesnej w Radomiu. Pokazuje zestawy autorskie kolejnych artystów - przyjaciół radomskiej placówki. Twórcy ci związani są z różnymi uczelniami i środowiskami: Warszawą, Krakowem, Wrocławiem, Katowicami, a Jerzy Kutkowski - z Radomiem. Wśród tych prac są dary. Darami są całe kolekcje prac Wojciecha Fangora, Zbigniewa Karpińskiego i Jerzego Kutkowskiego. Prace Karpińskiego trafiły tu jako dar siostry artysty, pozostałe dary przekazali autorzy. Zestawy prac trzech twórców to dawne zakupy i ich dary.
Artyści należą do dwóch pokoleń.
Wystawa stwarza okazję prezentacji większego zestawu obrazów Wojciecha Fangora (ur. 1922), które artysta tworzył mieszkając w USA i podarował radomskiemu muzeum. Muzeum po raz pierwszy pokazuje zestaw 9 obrazów- dla dziesiątego obrazu o formacie 305 x 612 cm nasza sala jest zbyt mała. (Ten obraz można było oglądać w ubiegłym roku w galerii Atlas Sztuki w Łodzi. Pokazujemy jednak drugi z wielkich obrazów, 230 x 534 cm). Prace Fangora z okresu „pozytywnej przestrzeni iluzyjnej” (czyli z niezwykłymi efektami optycznymi) i „obrazy telewizyjne” - dla wielu zwiedzających są zawsze szczególną atrakcją. „Obrazy telewizyjne”, malowane na przełomie lat 70/80., na postawie czarno-białych fotografii - to w twórczości artysty tylko jeden etap w poszukiwaniach zapisu widzenia współczesnego świata. Cała twórczość Fangora to droga odkryć formalnych, ale też zapis myśli o zmieniającej się rzeczywistości.
Duży zestaw rysunków i obrazów (25 i 10) z różnych lat (od 40. do 90.) ukazuje drogę nie żyjącego już artysty wrocławskiego, Zbigniewa Karpińskiego (1920-1996). Znakomity rysownik portrecista przez lata stosował różne stylizacje z obszaru sztuki nowoczesnej, by ostatecznie malować portrety i rzeczywistość wsi z fotografii – w intrygujący sposób, który określam terminem pointylistyczny fotorealizm.
Każdy z czterech pozostałych artystów w inny sposób wykorzystywał lub też nadal wykorzystuje fotografie. Zbysław Marek Maciejewski (1946-1999) zaczął korzystać z fotografii już przed dyplomem; choć też rysował i malował z natury. W radomskiej kolekcji są jedne i drugie prace. Arcydzieło radomskiej kolekcji autoportretów („Balkon”) namalował na podstawie slajdu. Łukasz Korolkiewicz (ur.1948), również twórca autoportretów (kolejne arcydzieło kolekcji: Zbawienna nicość), ale też widoków polskich miast lat 80., które są świadectwem historycznej już epoki stanu wojennego - malując obrazy na podstawie slajdów stał się jednym z najważniejszych malarzy w Polsce, którzy zbliżyli się w swojej sztuce do fotorealizmu.
Dwaj pozostali artyści: Jacek Rykała i Jerzy Kutkowski (obaj ur.1950) - dzięki wykonanym przez siebie czarno-białym fotografiom, przeniesionym na płótno czy kartkę papieru – utrwalają fragmenty dwóch miast, odległych i zarazem podobnych do siebie w swojej zwyczajności: Sosnowca i Radomia. Widoki miasta każdego z nich stwarzają inną atmosferę. Obrazy Rykały są jak okno, przez które zaglądamy w przeszłość tych miejsc, w miniony świat; czemu towarzyszy silna emocja. Rysunki Kutkowskiego są dokumentem utrwalającym starą materię miasta, jak wyglądała w chwili zrobienia zdjęcia – ona później przestała istnieć i te miejsca po 20 latach najczęściej wyglądają zupełnie inaczej .
Wśród dzieł nigdy dotąd w Radomiu niepokazywanych są m.in. najnowsze dary (już z 2011 r.), dzieła wybitne: obraz dużego formatu autorstwa Jacka Rykały „Sara” z 2004 r., autoportret Łukasza Korolkiewicza (Niejasno, przez zwierciadło) oraz zestaw rysunków i monotypii Zbigniewa Karpińskiego.
xxx
6 marca o godz. 12 w MSW - "Niedzielne spotkania ze sztuką". Placówka prezentuje także 12 obrazów Jerzego Nowosielskiego – w hołdzie zmarłemu artyście.




