Kot Wlazło

Wczoraj w radomskiej księgarni „Faktor” odbyło się spotkanie z autorem książki. Jerzy Wlazło był rozchwytywany. Jego książka również. Na pniu poszło ponad 120 egzemplarzy – O wydaniu dowiedzieli się moi radomscy przyjaciele, głównie Wojtek Jabłoński. Zadzwonił do mnie i powiedział: Stary, przygotowałem ci promocję w księgarni Faktor. Bardzo, bardzo dziękuję – mówił wzruszony Jurek.
„Kot Syjonu” to kryminał. Pięknie wydany, oprawiony, na razie w formie tradycyjnej. Wydawca już myśli o wydaniu audiobooka, ale to zależy od sprzedaży. – Ten nietypowy kryminał jest fikcją, która rozgrywa się na wyspach walijskich. Nie ma ani jednego nieboszczyka. „Kot Syjonu” jest przede wszystkim o ludzkiej samotności. Moi bohaterowie, a jest ich tam kilku, mają swoją bardzo trudną i skomplikowaną przeszłość. Muszą znaleźć rozwiązanie własnych problemów, fobii, lęków. Nie powiem jak to się kończy – uśmiecha się tajemniczo autor i dodaje: - Na razie jestem dziennikarzem i autorem książek. Pisarzem to może będę po sukcesie piątej książki.
Książka powstała kilka lat temu i leżała w szufladzie. Podobnie jak kolejna, która będzie wydana 1 lipca. - „Kondukt umarłych” to już historia z naszego regionu. Akcja rozpoczyna się w kościółku pod Radomiem. Tam zaczyna straszyć, pojawia się diabeł, plaga rozszerza się na Warszawę, Kraków i inne miasta... A wszystko znów prowadzi do źródła pod Radomiem – zapowiada Jerzy Wlazło.
Bartek Olszewski
Więcej o książce "Kot Syjonu" na stronie wydawcy Bullet Books




