W „agrotechniku” głosowanie w sprawie blokady drogi

22 marca 2011
W "agrotechniku" na Wośnikach trwa referendum. Nauczyciele i rodzice mają zdecydować czy w najbliższy czwartek będą w obronie szkoły blokować "siódemkę". PSL zapewnia, że cały czas jest szansa na uratowanie placówki.


Szkoła cały czas protestujeJak się dowiedzieliśmy, w ubiegłym tygodniu zagrożony likwidacją Zespół Szkół Agrotechnicznych i Gospodarki Żywnościowej odwiedziła delegacja z Ministerstwa Rolnictwa. - Minister Sawicki nadal daje zielone światło, ale przyszłość "agrotechnika" zależy od uzgodnień z prezydentem Andrzejem Kosztowniakiem - przekonuje Jerzy Grosicki, szef radomskiego PSL, które pośredniczy w rozmowach pomiędzy magistratem a resortem rolnictwa. Dodaje, że delegacja po zapoznaniu się ze szkołą sporządziła notatkę, "która trafiła na biurko ministra Marka Sawickiego". PSL czeka teraz na zaproszenie od niego. - Chcemy, aby szkoła pozostała na Wośnikach i jest na to szansa – uważa Grosicki. Potwierdza, że jeszcze dziś wieczorem spotyka się w tej sprawie z koalicjantem, czyli PiS. - Będziemy rozmawiać szukając rozwiązania - tłumaczy. Zapewnia, że zarówno ludowcom, jak i prezydentowi zależy na tej szkole, a w radomskiej koalicji PSL i PiS "nie ma żadnych niepokojących sytuacji".  - Przyszłość szkoły zależy od odrobiny dobrej woli stron - ocenia J. Grosicki.

Jeden z budynków na Wacynie stoi pusty Wizytę ministerialnej delegacji potwierdzają nauczyciele ZSAiGŻ. - Urzędnicy poznali szkołę, oglądali budynki i ziemię, sporządzili dokumentację. Wiem też, że odwiedzili obiekty na Wacynie, gdzie mielibyśmy być przeniesieni - opowiada nauczycielka Ewa Stupicka. Dodaje, że "agrotechnik" pozytywnie odebrał tę wizytę.

Dziś w szkole zorganizowano referendum. Nauczyciele i rodzice podejmą decyzję czy w najbliższy czwartek będą blokować krajową siódemkę, by wyrazić swój protest przeciwko wygaszeniu szkoły.

(raa)

Reklama