Po kradzionej biżuterii do paserki

24 marca 2011
Kobieta kupiła blisko 2 kg kradzionej biżuterii po 5 złotych za sztukę. Gdy odwiedzili ją policjanci, okazało się, że w mieszkaniu ma także 15 tys. sztuk papierosów bez polskich banderol, 50 kg tytoniu, kilkanaście litrów cieczy o woni alkoholu oraz wiatrówkę. A wszystko zaczęło się od włamania przy dworcu.

Wszystko po 5 zł Z relacji radomskiej policji wynika: w nocy z 26 na 27 lutego sprawcy wyłamali deski w sklepie przy placu dworcowym przy ul. Prażmowskiego i ukradli srebrną biżuterię wartą kilkadziesiąt tysięcy złotych. - Policjanci już po trzech dniach wpadli na trop złodziei, którzy próbowali sprzedawać skradzione srebra - informuje Katarzyna Kucharska z radomskiej policji.

Zatrzymani zostali trzej młodzi mieszkańcy powiatu radomskiego w wieku od 17 do 24 lat. Mężczyźni przyznali się do kradzieży z włamaniem, nie podali jednak dokładnie, gdzie trafiła większość skradzionych przedmiotów. Nieletni odpowie za swój czyn przed sądem rodzinnym, pozostałym dwóm mężczyznom grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Wczoraj operacyjni z policyjnej "jedynki" wpadli na trop skradzionej biżuterii. - Przeszukali mieszkanie przy ul. Wolanowskiej, gdzie ujawnili blisko 2 kg srebrnej biżuterii. Jak się okazało, złodzieje mieli problem ze zbyciem skradzionych rzeczy, dlatego odsprzedali wszystko kobiecie po 5 zł za sztukę. Właścicielka mieszkania nie tylko kupowała przedmioty pochodzące z przestępstwa, ale również handlowała papierosami bez polskich znaków akcyzy skarbowej - opowiada  Kucharska.

W mieszkaniu 52-latki ujawniono blisko 15 tys. sztuk papierosów bez polskich banderol, około 50 kg tytoniu w workach, około 16 litrów cieczy o woni alkoholu, a także wiatrówkę i znaczną sumę pieniędzy. Kobieta została zatrzymana w areszcie i prawdopodobnie usłyszy zarzut paserstwa za co grozi jej do 5 lat pozbawienia wolności a za nielegalny handel papierosami i alkoholem - wysoka grzywna.

(raa)

Fot.: KMP

Reklama