PiS postawił na swoim: Gej poza Resursą

13 kwietnia 2011

Żywa Biblioteka  - tak, ale bez geja. Resursa odmówiła organizatorom projektu gościny, jeśli jako "książka" wystąpi w nim homoseksualista. To pokłosie protestu radnego Sławomira Adamca z PiS.



 

paradoks: imprezę oceniono po okładce - Od dyrektorki Resursy dostaliśmy ultimatum: albo homoseksualista zniknie z księgozbioru albo impreza się nie odbędzie – mówi nam organizatorka Ewa Niedziałek. Jednocześnie dodaje: nie rezygnujemy z żadnej książki swego księgozbioru, a nawet go poszerzymy.

Informację od dyrektorki Resursy organizatorzy otrzymali dzisiaj po południu. – Komunikat był krótki. Pani Renata Metzger podkreśliła, że decyzja wiąże się z licznymi kontrowersjami dotyczącymi Żywej Biblioteki. Bardzo nas to zaskoczyło – zapewnia E. Niedziałek.

Przypomnijmy, w poniedziałek radny Prawa i Sprawiedliwości Sławomir Adamiec udział homoseksualisty w Żywej Bibliotece określił skandalem i pretekstem do propagowania dewiacji ( pełna treść tutaj).

- Szukałyśmy innych miejsc. Biblioteka odbędzie się prawdopodobnie w Czytelni Kawy, która wyraziła już na to zgodę. Wieczorem zapadnie konkretna decyzja w tej sprawie. Termin jest ten sam: najbliższy piątek po południu - mówi Ewa Niedziałek.

Na stronie Resursy Obywatelskiej opublikowane zostało pismo dyr. Metrzer do organizatorów Biblioteki, radomian, studentów warszawskich uczelni. "Z powodu kontrowersji, jakie wzbudza udział geja w radomskiej "Żywej Bibliotece", proszę o zrezygnowanie z jego obecności. Mam nadzieję, że reszta biblioteki już nie będzie rodzić dyskusji. Zrozumiem, jeśli uznacie jednak, że to niemożliwe i odwołacie wszystko. Bardzo mi przykro w związku z zaistniałą sytuacją. Ogromnie przepraszam pana "Remka". 

(raa)

O Żywej Bibliotece czytaj tutaj

Reklama