Ostatnie pożegnanie Maćka. Pamiętajcie o Dekalogu

Nabożeństwo żałobne w kościele pw. św. Piotra Apostoła przy ul. Terenowej rozpoczęło się punktualnie o godz. 13. Trumnę z ciałem Maćka i jego zdjęciem otoczyły wieńce i kwiaty a kościół wypełnił się po brzegi przybyłymi na modlitwę. Proboszcz parafii w kazaniu powoływał się na Dekalog. – Nie zabijaj. Nie czyń drugiemu co tobie nie miłe. Nie byłoby tu nas, gdyby przykazania były przestrzegane – przekonywał ks. Henryk Mochol. Powołując się na słowa prymasa Stefana Wyszyńskiego apelował do kobiet, by reagowały podczas nieporozumień dochodzących między mężczyznami. - Oni czasami zapominają o przykazaniach. Kobiety, dziewczęta, gdy idziecie z chłopakiem do dyskoteki, upomnijcie ich, zachowajcie zimną krew, użyjcie serca, zareagujcie, by nie doszło do kolejnej tragedii. Świat zależy od nas. Budujmy dom i świat lepszym. Ale by to robić, należy pamiętać o przykazaniach – apelował duchowny.
Podczas uroczystości śpiewał chór „Campanella” z II LO im. Marii Konopnickiej, któremu towarzyszyli na instrumentach nauczyciele Zespołu Szkół Muzycznych. Po wspólnych modlitwach kondukt z trumną Maćka wyruszył w kierunku cmentarza na Firleju.
Maciej Mieśnik został brutalnie pobity w nocy z niedzieli na poniedziałek wielkanocny. Bawił się na dyskotece w klubie Aula. Skatowane ciało chłopaka znalazł po drugiej stronie ulicy brat. Maciek umarł tydzień temu w szpitalu na Józefowie. Od początku jego stan był krytyczny. Sąd aresztował dwóch młodych, sportowców radomskiego klubu Delta podejrzewanych o skatowanie chłopaka. Prokuratura postawiła im najpierw zarzuty udziału w pobiciu, którego następstwem jest ciężki uszczerbek na
zdrowiu. Po śmierci dziewiętnastolatka i przeprowadzeniu postępowania, zapowiada zmianę kwalifikacji prawnej czynu na pobicie ze skutkiem śmiertelnym lub zabójstwa z zamiarem ewentualnym.
(raa)
O pobiciu Maćka pisaliśmy m.in. pod tym adresem.




