Obwodnica zachodnia czeka na pieniądze
10 maja 2011
Jest szansa, że z początkiem czerwca wojewoda mazowiecki wyda długo oczekiwane pozwolenie na budowę obwodnicy zachodniej Radomia. Ale warunkiem rozpoczęcia prac jest znalezienie pieniędzy na ich realizację.

- Do wojewody wpłynęło postanowienie uzgadniające, wydane przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Warszawie. Dzięki temu możliwe będzie odwieszenie w tym tygodniu procedury wydania pozwolenia na budowę. Planowany termin wydania decyzji to początek czerwca br. - mówi Ivetta Biały, rzeczniczka wojewody mazowieckiego.
Ekspresowa obwodnica zachodnia ma przebiegać przez gminy: Jedlińsk, Zakrzew, Wolanów i Kowala. Razem to 22,5 km asfaltu. Z początkiem roku rząd umieścił inwestycję do realizacji na czele listy rezerwowej. Wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski zapewniał wtedy, że "siódemka" (w tym obwodnica zachodnia) jest perfekcyjnie przygotowana do realizacji. Twierdził, że pieniądze w budżecie państwa, pochodzące z oszczędności na pewno się znajdą. - Pojawią się, to jest pewne, dostałem takie zapewnienia od ministra Grabarczyka. Krajowa "siódemka" jest w pierwszej trójce projektów, które mogą być realizowane jeszcze w pierwszej połowie tego roku - zapewniał wojewoda, o czym pisaliśmy tutaj.
Oznacza to, że budowa ruszy, gdy w budżecie państwa znajdą się oszczędności. O te wystąpi Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, która za wykonanie zapłaci firmie, która trasę wybuduje - Gdy tylko otrzymamy pozwolenie od wojewody, zwrócimy się o przyznanie pieniędzy z budżetu państwa. Mowa o ok. 690 mln zł. Przed nami będzie jeszcze drugi etap przetargu na obwodnicę, czyli wybór wykonawcy - tłumaczy Małgorzata Tarnowska z warszawskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Szacuje, że przetarg w najlepszym przypadku zakończy się po czterech miesiącach, jeśli oczywiście nie będzie dodatkowych zapytań i wątpliwości, które pojawiają się przy takich procedurach. Reasumując najwcześniej, czyli po uzyskaniu pozwoleń, pieniędzy i wyłonieniu wykonawcy, budowa zachodniej obwodnicy Radomia najszybciej może ruszyć pod koniec lata bieżącego roku. - A same roboty mogą potrwać nawet dwa lata - dodaje Tarnowska.
Bartek Olszewski

- Do wojewody wpłynęło postanowienie uzgadniające, wydane przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Warszawie. Dzięki temu możliwe będzie odwieszenie w tym tygodniu procedury wydania pozwolenia na budowę. Planowany termin wydania decyzji to początek czerwca br. - mówi Ivetta Biały, rzeczniczka wojewody mazowieckiego.
Ekspresowa obwodnica zachodnia ma przebiegać przez gminy: Jedlińsk, Zakrzew, Wolanów i Kowala. Razem to 22,5 km asfaltu. Z początkiem roku rząd umieścił inwestycję do realizacji na czele listy rezerwowej. Wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski zapewniał wtedy, że "siódemka" (w tym obwodnica zachodnia) jest perfekcyjnie przygotowana do realizacji. Twierdził, że pieniądze w budżecie państwa, pochodzące z oszczędności na pewno się znajdą. - Pojawią się, to jest pewne, dostałem takie zapewnienia od ministra Grabarczyka. Krajowa "siódemka" jest w pierwszej trójce projektów, które mogą być realizowane jeszcze w pierwszej połowie tego roku - zapewniał wojewoda, o czym pisaliśmy tutaj.
Oznacza to, że budowa ruszy, gdy w budżecie państwa znajdą się oszczędności. O te wystąpi Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, która za wykonanie zapłaci firmie, która trasę wybuduje - Gdy tylko otrzymamy pozwolenie od wojewody, zwrócimy się o przyznanie pieniędzy z budżetu państwa. Mowa o ok. 690 mln zł. Przed nami będzie jeszcze drugi etap przetargu na obwodnicę, czyli wybór wykonawcy - tłumaczy Małgorzata Tarnowska z warszawskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Szacuje, że przetarg w najlepszym przypadku zakończy się po czterech miesiącach, jeśli oczywiście nie będzie dodatkowych zapytań i wątpliwości, które pojawiają się przy takich procedurach. Reasumując najwcześniej, czyli po uzyskaniu pozwoleń, pieniędzy i wyłonieniu wykonawcy, budowa zachodniej obwodnicy Radomia najszybciej może ruszyć pod koniec lata bieżącego roku. - A same roboty mogą potrwać nawet dwa lata - dodaje Tarnowska.
Bartek Olszewski




