Ze złości podpalił auto

24 maja 2011
Awantura o pieniądze, której finałem było spalenie samochodu. Do tego papierosy bez akcyzy. Podpalacz ma dozór policyjny, a opel kompletnie spłonął.


Efekt awantury o pieniądze
- W nocy z soboty na niedzielę kobieta przyjechała po syna na dyskotekę i wracając zatrzymali się po papierosy w miejscowości Stefanów. Młody człowiek chciał je kupić u znajomego mężczyzny. Nawiązała się między nimi awantura o pieniądze. 37-letni mężczyzna zaczął ubliżać chłopakowi i jego matce, a także uderzać w samochód. Był pod wpływem alkoholu – relacjonuje Justyna Leszczyńska z radomskiej policji.

Przestraszeni właściciele auta uciekli pozostawiając samochód. Udali się do rodziny mieszkającej w okolicy z prośbą, by pomogli im odzyskać auto. Gdy wrócili po około godzinie, okazało się, że ich samochód został podpalony, a wcześniej oblany benzyną.

Policjanci zatrzymali sprawcę, przedstawili mu zarzut zniszczenia samochodu poprzez podpalenie. Podczas przeszukania posesji należącej do sprawcy zabezpieczono 416 paczek papierosów bez polskich znaków akcyzy.

(kat)

Fot.: KMP Radom

Reklama