Dwa miesiące, 200 oszukanych w internecie
Metoda oszustwa była następująca: 26-latka przejęła konto innej osoby, zmieniła jej dane, podała numer swojego konta bankowego, na które wpływały wylicytowane pieniądze. Towar nigdy nie trafiał do odbiorcy. - Udało się jej także przenieść pozytywne komentarze z przejętego konta na swoje, dzięki czemu wzbudzała większą wiarygodność wśród kupujących. Po otrzymaniu pieniędzy wylicytowane perfumy nigdy nie trafiały do właścicieli – mówi Rafał Sułecki z zespołu prasowego KWP w Radomiu.
Kobieta działała tylko przez dwa miesiące. „Pachnący biznes” ukrócili policjanci z mazowieckiej komendy zajmujący się zwalczaniem przestępstw gospodarczych. Radomianka oszukała w ten sposób 200 osób z całej Polski. Usłyszała już zarzuty oszustwa. Grozi jej kara pozbawienia wolności do lat 8.
(kat)




