Marzena Wróbel ziobrystką?
Nie udało nam się skontaktować z posłanką Marzeną Wróbel, nie odbierała telefonu tuż po ogłoszeniu decyzji komitetu politycznego PiS. W TVN 24 mówiła: - Byłam święcie przekonana, że wybronię posła Cymańskiego. Nie ukrywam, czuję smutek po decyzji wykluczającej trzech panów z PiS. To niezwykle ważne osoby dla partii a europoseł to sumienie PiS. Jest jeszcze droga odwoławcza, z której wszyscy trzej skorzystają. Ja mam nadzieję ze przyjdzie refleksja i ta decyzja zostanie zmieniona. Nie jestem wróżką co będzie. Ja cały czas jestem członkiem PiS. W tej chwili nie będę wróżyć z fusów i przyszłości nie znam.
Czy posłanka podzieli los wykluczonych z partii kolegów? Przypomnijmy: w kampanii wyborczej do parlamentu posłankę poparł, odwiedzając Radom, Jacek Kurski. Oficjalnie nie mówi się o niesnaskach i nieporozumieniach w radomskich strukturach PiS między Marzeną Wróbel a tzw. kamienicą poselską w Rynku, gdzie są biura pozostałych posłów i senatorów tej partii.
(raa)




