Małe ojczyzny na targach wydawnictw regionalnych

17 listopada 2011
22 wystawców, pomad 250 tytułów – ruszyły Radomskie Targi Wydawnictw Regionalnych. - Pokazujemy książki opisujące region, z którego pochodzę. To moja mała ojczyzna – mówi bibliotekarka z Przytyka. Jutro poznamy laureatów Literackiej Nagrody Radomia.

 

Jest w czym wybierać W ciagu dwóch ostatni lat Biblioteka Publiczna w Radomiu (organizator targów) zgromadziła ponad 250 książek wydanych w naszym regionie a także samym Radomiu. - Sądzę, że jest tu jednak więcej tytułów, ponieważ są książki wydane także wcześniej. Z ważnych polecam „Monografię Kowali” i „Więzienie radomskie w okresie II wojny światowej” Sebastiana Piątkowskiego - wylicza Anna Skubisz-Szymanowska, dyrektorka Miejskiej Biblioteki Publicznej. Radzi też zwrócić uwagę na „Ich ślady. Kobiety w historii Radomia”. - To nasze ostatnie wydawnictwo. Na targach jest oczywiście także beletrystyka, poezja, albumy, pozycje wydane przez ogólnopolskie oficyny - mówi.

Organizatorzy starali się dotrzeć do osób i instytucji, które prowadzą działalność wydawniczą. – W większości spotkaliśmy się z pozytywnym odzewem i życzliwością wydawców. Ważne jest to, że targi to nie tylko prezentacja, ale i możliwość sprzedaży książek. Targi nie trwają jeszcze godziny a już jest spore zainteresowanie radomian - dodaje dyr. Skubisz-Szymanowska. Nie chce zdradzić, która książka spośród 47 zgłoszonych do konkursu, otrzyma jutro prestiżowe wyróżnienie - Literacką Nagrodę Radomia.

Jadwiga Gajewska prezentuje książki o swojej  małej ojczyźnie Nasza rozmówczyni zwraca uwagę na licznie pozycje wydawane w gminach. Widzimy książki np. o Iłży, Zakrzewie, Skaryszewie, Pionkach. - To jest moja ziemia, moja ojcowizna a tutaj mogę spotkać wydania, które mnie zainteresują bądź zaprezentować to, co mojemu sercu jest najbliższe – podkreśla Jadwiga Gajewska z biblioteki w Przytyku. Wspólnie ze stowarzyszeniem Lokalna Grupa Działania Radomka prezentuje kilka publikacji, m.in. „Dolinę rzeki Radomki” oraz „Encyklopedię Przytyka – Przytyk i okolice”. - Chyba jeszcze żadna gmina nie ma takiej encyklopedii - twierdzi. Uważa, że z czytelnictwem nie jest najgorzej. - Kto ma potrzebę, ten czyta. Ludzie szukają nowości i - co ciekawe - informacji o regionie, swojej małej ojczyźnie. To jest fajne, że również dzieci się tym interesują i garną się do czytania. Jestem tu po raz pierwszy, ale widzę, że targi są potrzebne - wyraźnie zaznacza bibliotekarka.

Impreza trwaj dziś do godz 17. Organizatorzy zapraszają również jutro w godz. 10 – 17.

(raa)

Reklama