Pejzaże Mańczyńskiego

2 grudnia 2011
Miejska Biblioteka Publiczna zaprasza w środę (7 bm.) o godz. 18 na wernisaż wystawy Krzysztofa Mańczyńskiego "Moje pejzaże".

 

Krzysztof Mańczyński Krzysztof Mańczyński znanym radomskim artystą malarzem, a ostatnio również rzeźbiarzem. W 1968 r. ukończył Wydziale Malarstwa i Grafiki na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Dyplom uzyskał w Pracowni Ilustracji Książkowej pod opieką prof. Jana Marcina Szancera. W swoim dorobku twórczym ma ponad 30 wystaw indywidualnych (m.in. w Radomiu, Kielcach, Busku, Miechowie, Lwowie – Ukraina, Columbus – USA, Edynburgu – Wielka Brytania), brał również udział w ponad 150 wystawach zbiorowych w kraju i za granicą. Jest laureatem wielu nagród na konkursach i wystawach plastycznych (m.in. nagroda im. Jacka Malczewskiego – Radom, nagroda miesięcznika „Przemiany”, Grand Prix „Przedwiośnie” – Kielce). Jego prace znajdują się w zbiorach muzealnych oraz kolekcjach w kraju i zagranicą.

Jeden z pejzaży artysty Na obrazach Mańczyńskiego często pojawia się Radom, ale nie brakuje i pejzaży bieszczadzkich czy widoków z zagranicznych podróży. Pasją artysty są także krzyże z drewna. O swoim malarstwie napisał: Biel, czerń, zieleń, oranż, błękit, niebo, ziemia. Wysoko horyzont (na ogół pocięty drutami). Wyboista droga donikąd. Pola ubogie, lasy zrudziałe, płachty wody, drzewa pojedyncze, kożuch niskich zarośli, gładka równina bez urwisk i wąwozów. Monotonna perspektywa, uprawy po horyzont: płowe żyto i pszenica, zieleń szmaragdowa, ugier i fiolet, żółć rzepaku i biel gryki. Buchające żarem, pola, złota jesień, deszcz ze śniegiem, szadź zimowa, ciemno + jasne śniegi, tuż po przedwiośniu mży deszcz, mgła opada, niebo szare i nostalgiczne. Piachy, brzeziny, sosnowe młodniaki, koślawe szpalery topoli i wierzb płaczących...

(kat)

Fot.: MBP

 

Reklama