Kolejka z herbatką za prawem jazdy

28 grudnia 2011
Ponad 600 osób dziennie stało przed świętami w kolejce, by zapisać się na egzamin na prawo jazdy. Dziś przed WORD-em przy Suchej pustki. – Nadal nie wiemy jak będzie wyglądał egzamin po 11 lutego 2012 r. - mówi dyrekcja i nie wyklucza organizacji dodatkowych egzaminów w styczniu.

 

Dziś bez kolejki i bez herbatki To właśnie nowe zasady egzaminowania były przyczyną tak ogromnego zainteresowania zapisami na egzamin. O tym, że będą nowe testy wiadomo było już od blisko roku. - Ale do tej pory nie otrzymaliśmy z ministerstwa rozporządzenia wykonawczego jak te egzaminy będą faktycznie wyglądać. Szczególnie część teoretyczna. Znamy tylko ogólne zarys, natomiast nie wiemy co on zawiera – wyjaśnia Mirosław Szadkowski dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Radomiu. Dodaje, że nie spotkał się z uzasadnieniem, iż nowe będzie oznaczać trudniej. - Intencją jest nie tyle skomplikowanie testu, co zmiana formuły. Mianowicie odejście od dotychczasowego, pamięciowego przygotowania na pytania testowe. Jeśli w bazie mieliśmy około 20 testów to odpowiedzi mogliśmy się nauczyć. Od 11 lutego ma być inaczej - mówi dyrektor WORD. Przyznaje też, że nie ma jeszcze wzoru pytań czy choćby próbki jak egzamin ma wyglądać, w jakich proporcjach będą zadania filmowe a jakich tekstowe . - To wszystko powoduje niepokój i chęć poradzenia sobie w dotychczasowej formule. Stąd tyle osób chciało zapisać się na egzamin na prawo jazdy jeszcze w dotychczasowej formie – tłumaczy przedświąteczną kolejkę dyrektor.

- Przeżyliśmy coś w rodzaju oblężenia. Uruchomiliśmy dodatkowe miejsca do wyznaczania terminów egzaminów. Obrazowo: kolejka sięgała kilkunastu metrów poza furtkę ośrodka. W chłodne dni wydawaliśmy gorącą herbatę dobrze osłodzoną, by choć symbolicznie ocieplić relacje oczekujących – opowiada dyr. Szadkowski.

Dodatkowe miejsca usprawniły obsługę, natomiast nie rozwiązały najważniejszego problemu stojących w kolejce. Dziennie w radomskim ośrodku egzamin testowy zdawać może 160 osób. Nie wszyscy więc zainteresowani  zostali zapisani na terminy przed 11 lutego.

Ośrodki szkolenia kierowców również przeżyły oblężenie. - To było wręcz jakby przyspieszenie szkolenia, co obniża jakość przygotowania kandydata. Kilka miesięcy temu zdawalność na prawo kategorii „B” wynosiła ok. 85 procent. Teraz na 15 osób zdaje trzy może cztery! To ewidentne obniżenie jakości przygotowania kandydatów! - martwi się szef radomskiego WORD.  zapewnia, że rozumie emocje zarówno właścicieli szkół jazdy jak i samych kandydatów, którzy wydali pieniądze na kurs. - Nie wykluczamy więc, że zorganizujemy dodatkowe egzaminy w godzinach popołudniowych w drugiej, trzeciej dekadzie stycznia, o czym poinformujemy – zapowiada dyr. Szadkowski.

(raa)

Reklama