Roszady w radomskiej Platformie
Wiesław Wędzonka został odwołany z funkcji decyzją i głosami radnych klubu PO. - Na wniosku o moje odwołanie nie było podanych powodów. Myślę, że zostałem odwołany za moją filozofię. Jestem zwolennikiem współpracy i to ścisłej dla mieszkańców miasta i regionu z rządzącym obecnie PiS. Co prawda jesteśmy w opozycji, mamy własne pomysły i rozwiązania, ale w tych dziedzinach gdzie możemy pomóc, pomagamy. W wniosku nie przeczytałem dlaczego mnie odwołano, ale zmiany są zawsze korzystne – komentuje Wędzonka.
Zdaniem nowego szefa radnych PO, Wędzonka ma największą wiedzę merytoryczną i doświadczenie. Z kolei Waldemar Kordziński ma nowe pomysły, ale nie zdradza dokładnie jakie. - W klubie radnych mamy wrażenie, że można troszkę bardziej aktywnie funkcjonować. Myślę, ze to kwestia szerszej reprezentacji polityków Platformy w stosunku do władz miasta i na radomskiej arenie - mówi ogólnikowo. zapewnia, że w odwołaniu Wędzonka nie ma żadnych podtekstów, próby dyskryminacji. - W dalszym ciągu szeroko będziemy korzystać z wiedzy Wiesława Wędzonki – zaznacza Kordziński. Jego zdaniem, piątka radnych PO może „inaczej funkcjonować. - To kwestia większej aktywności. Zmienimy np. organizację pracy - zapowiada. przyznaje, że gdyby doszło do zapowiadanego referendum o odwołanie prezydenta Andrzeja Kosztowniaka, to PO wystawi swojego kandydata. - Jesteśmy przygotowani – dodaje Kordziński nie wskazując konkretnej osoby.
Wczoraj ze stanowiska Mazowieckiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego został odwołany Andrzej Łuczycki (PO). – To wynik porozumienia między mną a wojewodą. Wybieram się na urlop a potem zobaczymy co dalej - wyjaśnia i dodaje, że "nie wie jak długi będzie to urlop".
(raa)




