Notoryczni gapowicze płacą słono
Rekordzista znalazł się w grupie 139 osób, które notorycznie nie kasują biletów. Przez wiele miesięcy ociągał się z zapłaceniem kar. Sąd Rejonowy w Radomiu wydał wobec mężczyzny nakaz zapłaty 1,9 tysiąca złotych kar oraz 600 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu - mówi rzecznik MZDiK Dariusz Dębski. Ten rekordowo wysoki nakaz nie obejmuje ustawowych odsetek, wynoszących 13 proc. w stosunku rocznym. Odsetki będą w przypadku tego pasażera liczone od osiemnastu wezwań do zapłaty wystawionych przez kontrolerów w latach 2009 - 2011.
W ciągu ostatnich miesięcy Agencja Ochrony Osób i Mienia Reflex, która zajmuje się kontrolą biletów autobusowych w radomskiej komunikacji miejskiej, skierowała do sądu w imieniu MZDiK 139 pozwów przeciwko notorycznym gapowiczom. - Reflex (zgodnie z umową) musi miesięcznie kierować do sądu co najmniej 30 takich pozwów. Stosujemy to rozwiązanie wobec osób, które mają na koncie przynajmniej dwa przypadki przejazdu autobusem komunikacji miejskiej bez ważnego biletu. Sąd Rejonowy w Radomiu wystawił już 130 nakazów zapłaty w stosunku do pasażerów, które zwlekały z uiszczeniem kar - dodaje rzecznik. Postępowanie sądowe trwa średnio miesiąc, uprawomocnienie się nakazu zapłaty - dwa tygodnie. Na wpłatę pozwani mają również dwa tygodnie.
Część notorycznych gapowiczów już uregulowała należności wobec MZDiK. Np. wobec jednego z pasażerów sąd orzekł nakaz zapłaty prawie 430 zł za cztery przypadki jazdy bez biletu w roku 2009 i 2010, a także zwrot kosztów procesu w wysokości 67,50 zł. Ostateczna kwota, którą pozwany wpłacił na konto, przekroczyła jednak z ustawowymi odsetkami aż 615 zł. W innym przypadku pasażerka ociągająca się z zapłaceniem kar za trzy przejazdy bez ważnego biletu (przez trzy lata), otrzymała z sądu nakaz zapłaty na ponad 320 zł. Łączny rachunek z odsetkami i kosztami procesu przekroczył 450 zł. - Jeśli należność nie zostanie wpłacona, przesyłamy do komornika wnioski o wszczęcie postępowania egzekucyjnego. Już jest 40 takich spraw. Od jednego z dłużników z Radomia komornik wyegzekwuje prawie 430 złotych, a także koszty postępowania egzekucyjnego - mówi Dębski.
- Jeśli kontroler stwierdzi, że nasz bilet jest nieważny, nie należy prowadzić z nim sporu w autobusie, tylko okazać dokument tożsamości, podpisać wezwanie do zapłaty i jeśli jesteśmy pewni, że mamy ważny bilet (np. prawo do ulgowego czy bezpłatnego przejazdu), należy złożyć reklamację w ciągu 7 dni od daty wystawienia wezwania - radzi Dębski. Reklamacje należy wnosić w formie pisemnej do firmy Reflex (ul. Wałowa 45, 26-600 Radom), osobiście lub za pośrednictwem poczty. W tym ostatnim przypadku decyduje data stempla pocztowego.
- Duży procent reklamacji jest załatwiany pozytywnie. Niekiedy kontroler nie jest w stanie ocenić w autobusie, czy bilet jest skasowany poprawnie, na przykład 24-godzinny, skasowany w innym pojeździe, w którym był nieprawidłowo ustawiony kasownik. Kłótnia w autobusie z kontrolerem i odmowa okazania dokumentu tożsamości prowadzi często do nieuzasadnionego zatrzymania pojazdu, na przykład przy komisariacie policji przy ul. Traugutta lub pomiędzy przystankami. W efekcie wystawiane jest wezwanie do wniesienia opłaty specjalnej w wysokości 300 złotych - ostrzega rzecznik radomskich drogowców i apeluje do pasażerów, aby sprawdzali, czy wyjęty z kasownika bilet ma naniesiony kod cyfrowy. - Bilet bez kodu cyfrowego jest nieważny. Zachęcamy też do korzystania z biletów elektronicznych. W ubiegłym roku udostępniliśmy możliwość ich zakupu przez telefon komórkowy za pośrednictwem trzech operatorów. To bardzo wygodna i pewna metoda regulowania należności na przejazd autobusem - przypomina.
Opłata za brak ważnego biletu wynosi w radomskiej komunikacji miejskiej 120 zł. W przypadku stwierdzenia u pasażera braku ważnego dokumentu poświadczającego uprawnienie do bezpłatnego lub ulgowego przejazdu, jest on zobowiązany do uiszczenia należności za przewóz i opłaty dodatkowej w wysokości 90 zł. W przypadku wniesienia opłaty dodatkowej podczas kontroli lub w terminie 7 dni od dnia wystawienia wezwania do zapłaty, jej wysokość jest obniżana o 30 proc.
(kat)




