Trzy wystawy w Orońsku

15 lutego 2012
Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku zaprasza w sobotę (18 bm.) o godz. 14 na uroczyste otwarcie trzech wystaw: Józefa Murzyna "Rzeźba", Keda Olszewskiego "Błyskotki" i Tomasza Kulki "Dożynki".

 

  Prace Murzyna będzie można oglądać w Muzeum Rzeźby Współczesnej. Artysta (ur. 1960) jest absolwentem ASP w Krakowie, od 1986 r. jest pracownikiem naukowo – dydaktycznym macierzystej uczelni. Obecnie jest profesorem oraz dziekanem wydziału rzeźby. Uprawia rzeźbę i malarstwo. Najbliższą materia, w której realizuje większość swoich kompozycji, jest drewno. Budując swoje kompozycje nie usiłuje „zmusić” drewna do uległości, narzucając mu zaprojektowany kształt, lecz próbuje go raczej „wynegocjować,” sprawić aby drewno „wydało” go w naturalny sposób, zgodnie z istotą jego biologicznej materii. Wystawa w Orońsku będzie przeglądem 25 lat twórczości artysty.

W Galerii Oranżeria otwarta zostanie ekspozycja Keda olszewskiego, absolwenta Wydziału Komunikacji Multimedialnej Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu. Olszewski ukończył również studia magisterskie na Wydziale Operatorskim na kierunku Fotografia w PWSFTViT w Łodzi. Jest laureatem Nagrody Artystycznej Miasta Szczecin za 2009 r., wykładowcą w ASP w Szczecinie oraz w szkołach artystycznych TOP-ART w Szczecinie.

Tytułowe „Błyskotki” to cykl przedmiotów, które pokryte są w całości mozaiką ułożoną z ciętych w formę niewielkiego kwadratu lusterek. Ten moduł powtarza się we wszystkich pracach z tego cyklu. Przedmioty zrobione z lustrzanych kwadracików, które artysta porównuje do pikseli są właściwie samograjem wizualnym. Zależnie od pory dnia i pogody wyglądają inaczej. Artysta nie zadowala się tylko naturalnym światłem oddziałującym na przedmioty. Po ukończeniu każdego obiektu aranżuje rodzaj instalacji, oświetla ją w nocy mocnym światłem  i fotografuje.

W Galerii Kaplica swoje prace pokaże Tomasz Kulka. Dożynki to specyficzne święto. W ceramicznych miniaturach artysta zamknął przepełniony pierwotnymi, może wręcz prymitywnymi instynktami jeden z najistotniejszych elementów życia środowiska pseudokibiców - tak zwaną ustawkę. Dziesiątki różnorodnych postaci uczestniczą w wielkiej burdzie, której efekt jest wyłącznie umowny. Ustawką rządzi wiele zasad, których wszyscy uczestnicy zobowiązani są przestrzegać. Coś co może sprawiać wrażenie manifestacji, niekontrolowanego zezwierzęcenia, ma tak naprawdę strukturę święta, pierwotnego rytuału pełnego afirmacji siły, krwi i wyższości własnej grupy nad grupą obcych.

Praca Tomasza Kulki wykracza jednak daleko poza tę prostą refleksję. Jest to pierwsze unaocznienie strachu społeczeństwa wobec tego typu zachowań, a następnie odwróceniem sytuacji zagrożenia. Widz skonfrontowany z kruchością ceramicznych figurek kiboli znajduje się na zewnątrz całej sytuacji, pozbawiony strachu, w bezpiecznych okolicznościach uświadamia sobie, że wszystko to można zniszczyć jednym ruchem ręki, że ogólna siła społeczeństwa jest o wiele większa i o wiele bardziej niebezpieczna niż garstka bandytów tłukących się na wysypisku.

(kat)    

Reklama