„Agrotechnik” uratowany. Ale jak!

1 kwietnia 2011
Szkoła zostanie przeniesiona na Wacyn i zreformowana. Tak postanowili dziś przedstawiciele radomskiego PiS. Ci zapewniają nas: - List ministra Sawickiego nie miał żadnego wpływu na tę decyzję.

Które budynki na Wacynie zajmie szkoła?
Ratunek dla szkoły odbywał się w gorącej atmosferze. Rano gruchnęła wiadomość, że minister rolnictwa w liście do samego prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego apeluje o wpływ na władze Radomia. – PSL traktuje władzę jak koryto. Zachłysną się, ta ich rozgrywka o "agrotechnika" odbije się im niezłą czkawką – mówił nam poirytowany szef klubu radnych PiS Jakub Kowalski.

Na reakcję koalicjanta, czyli PSL nie czekaliśmy długo. - PiS w Radomiu zaora, a dodatkowo zabije dechami tę szkołę. To skandaliczne działanie z premedytacją! Niech władze Radomia się opamiętają – grzmiał podczas dzisiejszej, popołudniowej konferencji prasowej Janusz Kalinowski, eurodeputowany PSL.

W trakcie konferencji do dziennikarzy dotarła informacja o „zielonym świetle” władz Radomia dla ZSAiGŻ. - Jesteśmy bardzo szczęśliwi. Cieszymy się, że nasza interwencja pomogła i była skuteczna – skomentował Jerzy Grosicki, prezes PSL w Radomiu. A Kalinowski nie bez ironii dopytywał: - To ten młody radny z PiS (chodziło mu o Kowalskiego - przyp. autor) jest taki mocny? Eeee... to Radom ma przyszłość jak tacy rządzą.

- Zapewniam, pan prezes Kaczyński nie dzwonił do nas. Dziś odbyło się spotkanie prezydenta Andrzeja Kosztowniaka, prezydenta Ryszarda Fałka, przewodniczącego rady Dariusza Wójcika. Ja także w nim uczestniczyłem i podjedliśmy decyzję, że szkoła nie zostanie zlikwidowana. Wróci do swojej siedziby na Wacynie – wyjaśnia Jakub Kowalski.

Na razie wiadomo tylko tyle, że po przeprowadzce na Wacyn utrzymane zostaną kierunki rolnicze. Szkoła zostanie jednak zreformowana. Czy to wiąże się ze zwolnieniami nauczycieli? Do których budynków wróci "agrotechnik"? - Dokładne informacje na ten temat będą przedstawione w przyszłym tygodniu po szczegółowych konsultacjach i decyzjach w wydziale edukacji i prezydenta Fałka – tłumaczy Kowalski. Przypomina, że władze miasta, decyzję o przyszłości szkoły miały podjąć po konsultacjach z ministrem rolnictwa pod koniec marca. - I tak się stało. Uważam, że niepotrzebne były różne zgrzyty i listy ministra rolnictwa. My nie mieszamy naszej radomskiej polityki do tego, co się dzieje przy Wiejskiej. Nie żałuję moich słów, uważam, że koledzy z PSL zagrali nie potrzebny zabieg piarowski – mówi radny PiS.

Zadowoloeni są przede wszystkim uczniowie i nauczyciele. -  Spodziewaliśmy się jakiejś decyzji, bo wiedzieliśmy, że odbywa się dzisiaj ważne spotkanie, ale nie mieliśmy przecież pojęcia jakie ustalenia mogą zapaść. Gdy usłyszałam tę wiadomość, to najpierw pomyślałam, że to primaaprilisowy żart - opowiada nauczycielka ZSAiGŻ Ewa Stupicka.

Bartek Olszewski, (bdb)

Zobacz jak minister Sawicki "dyscyplinuje" radomski PiS

Reklama