Aula lepiej pilnowana
9 maja 2011
Co dalej z Aulą, gdzie w pobliżu śmiertelnie, pobito Maćka Mieśniaka? Wiążącej decyzji nie ma, choć wielu radomian bardzo ostro domagało się zamknięcia studenckiego klubu. - Będzie on lepiej strzeżony - zapewnia rzeczniczka Politechniki Radomskiej, w obiekcie której placówka działa.

Przypomnijmy, 19-letni Maciek bawił się w Auli przy ul. Chrobrego podczas Świąt Wielkanocnych. Po przepychankach, do których doszło pomiędzy bywalcami klubu, jego ochrona wyprowadziła chłopaka na zewnątrz. Poza „Aulą”, obok przystanku autobusowego, został pobity. Jego stan był od początku krytyczny. Maciek umarł w piątek 29 kwietnia, pod koniec ubiegłego tygodnia odbył się jego pogrzeb.
Rodzina 19-latka oraz wielu radomian apeluje o stworzenie z Auli klubu bezpiecznego. W ubiegłym tygodniu ulicami miasta przeszedł „Marsz dla Maćka”. Jego uczestnicy złożyli na ręce prezydenta petycję w tej sprawie. - Apelujemy o zamknięcie Auli w charakterze, w jakim teraz funkcjonuje. Chcemy, by powstał tu klub z prawdziwego zdarzenia dla młodzieży i studentów. Taki, gdzie można przyjść i bezpiecznie się bawić – mówił Piotr Mieśniak, brat Maćka.
- W chwili obecnej żadnej decyzji co do przyszłości Auli nie ma. Czekamy na ustalenia prokuratury – wyjaśnia rzeczniczka Politechniki Radomskiej Aneta Mirosz. Informuje, że władze uczelni rozmawiały na temat bezpieczeństwa w klubie i obok niego zarówno z właścicielem Auli jak i komendantem radomskiej policji. - W tym rejonie pojawi się więcej patroli. Policję częściej spotkamy również w pobliżu akademików, głównie wieczorami i nocą – dodaje nasza rozmówczyni.
Aneta Mirosz wyjaśnia, że uczelnia dzierżawi lokal gdzie mieści się klub prywatnej osobie. - W umowie istnieje zapis o rozwiązaniu dzierżawy z trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia - podkreśla.
Sąd aresztował dwóch młodych sportowców radomskiego klubu Delta podejrzewanych o skatowanie chłopaka. Prokuratura postawiła im najpierw zarzuty udziału w pobiciu, którego następstwem jest ciężki uszczerbek na zdrowiu. Po śmierci dziewiętnastolatka i przeprowadzeniu postępowania, zapowiada zmianę kwalifikacji prawnej czynu na pobicie ze skutkiem śmiertelnym lub zabójstwa z zamiarem ewentualnym. – Obecnie przedwcześnie mówić o zmianach kwalifikacji – usłyszeliśmy dziś od Roberta Czerwińskiego, szefa Prokuratury Rejonowej Radom-Wschód prowadzącej sprawę. Jak dodał prokurator, wyjaśnianie okoliczności zdarzenia może potrwać nawet miesiąc.
(raa)




