Będzie się działo w Elektrowni (i nie tylko)

22 września 2011
Dla wielu na pewno dziwne, intrygujące, zaskakujące, a często i niezrozumiałe (?) będzie najnowsze wydarzenie organizowane przez Elektrownię. To Global Comunication Festival, którego początek dla szerszej publiczności zaplanowano na piątek.

 

Tak było na festiwalu dwa lata temuImpreza jest tylko pozornie hermetyczna, pomyślana została bowiem dla szerokiej widowni i jest kontunacją festiwalu sprzed dwóch lat. Jego kurator Bartosz Łukasiewicz twierdzi bowiem, że w Radomiu brakuje tego rodzaju akcji performatywnych. - Chcemy stworzyć pewną sytuację komunikacyjną, która polegałaby na tym, że ludzie nie tyle zastanawiali by się, co współuczestniczyli w tych działaniach, które zostaną zaprezentowane. Polega to na tym, że tak naprawdę artyści wcielają się tylko w rolę siły sprawczej, która uruchamia pewien proces i dalej jest on realizowany przez publiczność. To najprostszy a zarazem najskuteczniejszy sposób, by aktywować ludzi, by nie tylko przychodzili i oglądali, ale by ta sztuka rzeczywiście im coś dawała, by wcielali się w rolę de facto artysty  - tłumaczy Łukasiewicz.

Większość zdarzeń będzie miała miejsce w tymczasowej siedzibie Elektrowni przy ul. Domagalskiego, a więc w przestrzeni postindustrialnej, choć artyści wyjdą także "w miasto" - zjawią się w sobotę o godz. 15 pod fontannami na deptaku, ale w jakim charakterze i co się tam będzie działo, nie chcą zdradzić (chodzi o spontaniczne reakcje - czy ludzie będą się otwierać, czy zamykać - tłumaczą).

Co na początek? Jutro (piątek) o godz. 18. 30 zaprezentowany zostanie film wideo (potem powtarzany) czeskiego artysty Davida Moznego. Równolegle będzie trwać PASS Project Johannesa Deimlinga z Niemiec z udziałem trojga innych artystów, w tym także polskich . - Lepiej dla tego projektu, bym go dokładniej nie opisywał. Będzie można go podglądać w piątek, a efekt końcowy będzie w sobotę - mówi tajemniczo kurator festiwalu. (W materiałach dla dziennikarzy  organizatorzy zapowiedzieli, że artyści "będą pracowali nad wytworzeniem działań wykorzystujących kontekst postindustrialnej siedziby Elektrowni). Trzecia część piątkowego wieczoru stanowić będą prezentacje performatywne Frantiska Kowolowskiego, jednego z najbardziej znanych przedstawicieli czeskiej sztuki akcji. w ramach tej prezentacji zostanie także przedstawiony kilkudniowy projekt Pasożyt Arka, polskiego twórcy od lat konsekwentnie rozwijającego idee "sztuki pasożytniczej". A na zakończenie festiwalu (sobota) zaplanowano  multimedialny set dźwiekowy (liveact) wykonany przez "wschodząca gwiazdę  polskiej sceny muzyki elektronicznej" DJ Teielte z wytwórni You Know Me Records. 

Bożena Dobrzyńska

  Szczególowy program festiwalu znajdziesz tutaj

Reklama