Bezpiecznie „do”, ” z”, „wokół” szkoły

5 września 2011
- Dzieci, w którą stronę najpierw należy spojrzeć przed przejściem przez jezdnię? W lewą, ponieważ stamtąd nadjeżdża samochód, który jest najbliżej was – tłumaczył policjant pierwszakom "szóstki" przy Rapackiego. Ruszyła akcja „Bezpieczna droga do szkoły”.


 

Tak było dziś przy PSP nr 6, ale nie zawsze na przejściu jest policjant

Policjanci odwiedzają szkoły by tłumaczyć, wyjaśniać, przestrzegać i apelować do uczniów o zachowanie uwagi w drodze do i ze szkoły. - Ale apelujemy również do dorosłych, by wyposażyli swoje dzieci w jakiś element odblaskowy. By tornistry, plecaki lub ubranie również posiadały takie widoczne przedmioty. Niebawem będzie jesień i szybciej słońce będzie zachodzić. Odblask może uratować życie osobie idącej poboczem drogi, szczególnie w mniejszych miejscowościach, gdzie dzieci wracają do domu idąc właśnie obok drogi – apeluje Witold Lament, zastępca naczelnika wydziału ruchu drogowego KWP w Radomiu.

- Dzieci, kolejna prośba: jeśli już sprawdziliście i przechodzicie przez przejście – to nie wolno się zatrzymywać, nie wolno cofać, nie przebiegajcie również przez pasy - tłumaczy policjant. - Musimy też uważać na pijanych kierowców! - zauważa rezolutny malec. - To prawdziwy problem naszych dróg – słyszy w odpowiedzi od funkcjonariusza. Po kilkunastu minutach rozmowy i szkolenia pada jeszcze jedno pytanie: – Czy lubicie kreskówki, których bohaterem jest SpongeBob?  W odpowiedzi słyszy gromkie „taaaak” i uśmiech na twarzach najmłodszych uczniów P SP nr 6 w Radomiu. Po chwili wszyscy zasiadają w klasie by oglądać motoryzacyjne rady sympatycznego bohatera.

- To już druga edycja akcji "Bezpieczna droga z radami SpongeBoba". Sukcesem jest to, że popularny bohater pomaga w edukacji a dzieci bardzo go lubią. Każda droga, każda forma dotarcia do najmłodszych z radami jest niezwykle istotna – zapewnia rzecznik mazowieckiej policji Tadeusz Kaczmarek.

O akcji pisaliśmy tutaj.

(raa)

Komentarz

Tak naprawdę dzieciaki są rozkojarzone, żyją jeszcze wakacjami i wspomnieniami z nich. Prawdziwa szkoła ruszy dopiero za kilka dni, gdy najmłodsi nieco ochłoną. Ta policyjna akcja, prawdę mówiąc powinna się nazywać „w drodze do, ze, i wokół szkoły” i cieszę się, że policja chodzi do uczniów opowiadać, tłumaczyć jak w mogą sobie poradzić w tym jednym wielkim moto-kotle na naszych drogach. Od lat apeluję do dorosłych, by kupili coś odblaskowego swoim pociechom... A także sobie! - Ma pan rację, to od rodziców zaczyna się edukacja. Oni też powinni być widoczni z daleka! Jest jednak pewna niechęć do stosowania tych elementów odblaskowych. Z czego to wynika? Nie wiem? Być może jest to niemodne. . Jeśli chodzi o życie i zdrowie to nie należy tak postrzegać odblasków – mówił dziś nadkomisarz Lament. Ja ujmuję to jeszcze inaczej: Drogi rodzicu, opiekunie, jeszcze jest lato, ale jesień przyjdzie zanim się obejrzymy. Gdy idziesz boczną ścieżyną albo poboczem wiejskiej drogi, proszę załóż choć jeden element odblaskowy, byś doszedł cało do domu i spotkał się ze swoim dzieckiem. I jeszcze jedno, kilka metrów obok"szóstki" jest rondo u zbiegu ulic Sempołowskiej i Daszyńskiego. Są tam nawet znaki przejścia dla pieszych, ale wymalowanych zebr brakuje, podobnie jak kilku płyt chodnikowych, które nieco ułatwiłyby bezpieczną drogę...

Bartek Olszewski

Reklama