Blokada „siódemki” w poniedziałek

8 lutego 2011
W najbliższy poniedziałek od godziny 11 do 13 radomianie, parlamentarzyści, radni i być może sam prezydent Andrzej Kosztowniak będą blokować krajową „siódemkę”. - To nasz protest przeciwko odsunięciu w czasie budowy tras ekspresowych S7 i S12 - przypominają organizatorzy.

 

Miejsce protestu wyznaczone - Będziemy przez kilka godzin przechodzić tam i z powrotem przez pierwsze przejście dla pieszych tuż za rondem popularnie zwanym warszawskim w kierunku stolicy – mówi Jakub Kowalski, szef klubu radnych PiS.

Ale droga będzie co jakiś czas przejezdna. Co dziesięć minut protestujący będą schodzić z przejścia i przepuszczać kilkanaście aut. Te jadąc dalej krajową siódemką staną w podobnych blokadach organizowanych tego samego dnia pod Kielcami, w Jędrzejowie i Krakowie. - Wydaje się, że trasa będzie całkowicie zablokowana. Myśleliśmy, aby protestować w sobotę, ale wtedy byśmy utrudnili podróż wyjeżdżającym na ferie lub wczasy. My nie chcemy takiej perfidnej blokady – dodaje Kowalski.

Zdaniem radnego, do tej pory ponad sto osób zadeklarowało udział w proteście. - Prezydent Andrzej Kosztowniak zapowiadał swój udział jako zwykły obywatel naszego miasta. Wiem, że w poniedziałek przyjdą posłowie, radni i to z różnych partii. Nie tylko PiS, także SLD. Kontaktowali się z nami przedstawiciele Solidarności, Kocham Radom i wielu środowisk działających w Radomiu. Wszyscy sprzeciwiamy się przesunięciu w czasie budowy planowanych dróg, czyli obwodnicy zachodniej i dalej trasy S7 oraz drogi S12 – wyjaśnia Kowalski.

Więcej informacji o proteście tu, oraz pod tym adresem.

Bartek Olszewski

Komentarz

No to ci będzie heca: posłowie i senatorowie, a więc ludzie stanowiący prawo w Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, wyjdą na publiczną drogę i będą utrudniać poruszanie się po niej innym obywatelom Najjaśniejszej. Nie mówcie tylko, że to taki sam protest, gdy na drogi wychodzą obywatele poruszeni jakąś, ich zdaniem głupią, decyzją władz. Tu władza sama do takiego nieposłuszeństwa namawia. A prezydent Kosztowniak - oczywiście jako "zwykły obywatel" - stanie na tej barykadzie. Otóż Andrzej Kosztowniak, nie jest zwykłym obywatelem Radomia, czy tego chce czy nie. A ja nie chcę, by prezydent mojego miasta był pokazywany we wszystkich telewizjach, jak niegdyś (widocznie już zapomnieliśmy, że to nie było tak dawno) specjalista od blokad, koalicjant PiS w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, Andrzej Lepper.

Bożena Dobrzyńska

 

 

 

Reklama