Duże, zielone światło dla agrotechnika?
Szkoły rolnicze na Wacynie czekają na dobre informacje. Na poniedziałkowej sesji radni zadecydowali, że „agrotechnik” będzie wygaszany. Zapewniali, że nie oznacza to końca placówki, jeśli tylko dojdzie do porozumienia z ministrem rolnictwa, który miałby przejąć Zespół Szkół Agrotechnicznych i Gospodarki Żywnościowej. Po dzisiejszym spotkaniu prezydenta Kosztowniaka z szefem resortu magistrat przysłał komunikat, a w nim informację, że : „Minister Marek Sawicki zdecydował, że w celu bliższego zapoznania się z przedmiotem sprawy i samą szkołą, skieruje do Radomia swojego przedstawiciela”.
- To, spotkanie to nasza zasługa i nasz sukces. Jest nadzieja dla tej szkoły. Minister dał ogromne, zielone światło dla tej szkoły. Wczoraj przed wyjazdem rozmawiałem z prezydentem i przyjął on ze zrozumieniem i zaakceptował nasze propozycje, którymi podzielił się w ministerstwie – wyjaśnia prezes Grosicki.
Ludowcy przekonują, że w „agrotechniku” uczy się wystarczająca liczba uczniów, by resort mógł go przejąć. Ale chce utworzenia w nim także nowych kierunków: geodezji, weterynarii i melioracji. Placówka miałaby się przenieść na Wacyn, gdzie wcześniej funkcjonowały zlikwidowane szkoły mechanizacji rolnictwa, a do budynek ZSAiGŻ zajęłaby pobliska PSP nr 26 (była o tym mowa także podczas nadzwyczajnej sesji).
I kolejny pomysł: z ministerstwa przyjedzie do Radomia specjalna delegacja, by zapoznać się bliżej ze szkołą. - To my, a konkretnie wiceprezydent Krzysztof Ferensztajn (z PLS - przyp. autora) będzie przekazywał wszelkie informacje przedstawicielom ministerstwa. Przepraszamy prezydenta Fałka, ale tu trzeba dobrej woli, a my w radomskim PSL taką mamy – uzasadnia Grosicki.
W przyszłym tygodniu szef radomskich ludowców sam jedzie do Ministerstwa Rolnictwa, by przekazać szczegóły oświatowej reformy. Nie umie jeszcze odpowiedzieć na pytanie, czy resort mógłby przejąć „agrotechnika” od września bieżącego roku, czy dopiero też za rok.
(raa)




