Dwie premiery w „Powszechnym”
- Dla Raskolnikowa zabicie człowieka to była idea, teoria, filozofia, którą wymyślił. I to jest właśnie straszne. To, że życie człowieka nie jest nic warte w tej ideologii. Dla mnie bardzo ważne, by to przeanalizować, ponieważ teraz, w XXI wieku, życie ludzkie staje się coraz mniej warte. I pojawia się taki Breivik, który ma ideę, jakąś ideologiczną podbudowę, która pozwala mu zabić siedemdziesiąt siedem osób zupełnie spokojnie. Dlatego zastanawiam się nad karą. Z tego punktu widzenia żadne więzienie, żadna katorga nie będzie karą. Człowiekowi już nic życia nie wróci, on już zginął. Chciałbym więc, by kara była wewnątrz człowieka i takie cierpienie duchowe, wewnętrzne jest o wiele straszniejsze dla zbrodniarza niż kara fizyczna - opowiada o swoim spektaklu reżyser Grigorij Lifanov.
Z kolei Cezary Domagała, reżyser "Alicji" tak zachęca do obejrzenia spektaklu: - Zobaczymy piękne przedstawienie z pięknymi piosenkami; podkreślam to z całą stanowczością, ponieważ warstwa muzyczna jest tu nie bez znaczenia. Muzykę skomponował Tomek Bajerski, z którym zaczynałem współpracę właśnie w teatrze radomskim, kiedy razem tworzyliśmy "Małego Księcia". Tu też napisał wiele pięknych piosenek, nie chwaląc się do moich tekstów. Myślę, że te piosenki stanowią o wartości a jednocześnie o inności tego spektaklu. Proponujemy młodym, i nie tylko młodym, widzom wspaniałą podróż, wspaniała zabawę po krainie fantazji.
(bdb)
Fot.: M. Strudziński
Czytaj rozmowy z Grigorijem Lifanovem i Cezarym Domagałą




