Dwoje rannych, dziecko wyszło cało
Dziś rano, w ciągu kilkudziesięciu minut, na radomskich drogach
doszło do dwóch groźnych wypadków.
Na ulicy Placowej 29-letnia kobieta kierująca seatem na zakręcie straciła panowanie nad pojazdem. - Uderzyła w krawężnik a następnie z dużą siłą w drzewo. Z samochodu zaczął wydobywać się dym, konieczna była interwencja straży pożarnej. W samochodzie oprócz kierującej znajdowało się półtoraroczne dziecko. Po zdarzeniu kobieta została przewieziona do szpitala. Dziecko nie odniosło żadnych obrażeń - relacjonuje Andrzej Lewicki z KMP w Radomiu.
Kolejny, groźny wypadek drogowy miał miejsce około godz. 7.30 na drodze wojewódzkiej W737, w miejscowości Antoniówka. Od strony Radomia na sygnale jechał ambulans. Samochody zjeżdżały na pobocze umożliwiając przejazd pojazdowi uprzywilejowanemu. - Za ambulansem, omijając stojące pojazdy, jechała osobowa alfa. Dwaj piesi korzystając z tego, że auta zatrzymywały się przepuszczając karetkę postanowili przejść na drugą stronę jezdni. Weszli wprost przed alfę kierowaną przez 24-latka. Jeden z pieszych został potrącony. W ciężkim stanie został przewieziony do szpitala. Jest w stanie
krytycznym - informuje Lewicki.
(kat)
Fot.: KMP Radom




