Felieton. Kto nami rządzi?
Gdzie jest Prawo i Sprawiedliwość? Prawo można spotkać np. skręcając w prawo na wielu zakrętach. Sprawiedliwość „ma być po naszej stronie” - jak mawiała babcia do Pawlaka (tego w filmie „Sami Swoi", nie wicepremiera) wręczając mu granat. PiS w mieście można spotkać w kamienicy poselskiej, ale czy w magistracie? Kto nami rządzi, skoro na PiS powołuje się tylko Marzena Wróbel (Solidarna Polska)?
Rządzą ludzie, którzy zamykają np. szkoły. Żeby było ciekawiej, nie wiadomo czy dojdzie do zamknięcia „ósemki”, bo Jakub Kowalski (PiS) musiał rozmawiać przez telefon, gdy ważyły się losy tej szkoły. Rękę, jak twierdzi, miał podniesioną, gdy wchodził podczas glosowania na salę. To możliwe, wszak telefon zwykle trzymamy w dłoni przy uchu, a młody radny ostatnio - jak widziałem - ucho ma nadal tam gdzie miał, więc i rękę też tam mógł mieć. Zresztą, miał ją jeszcze wyżej podczas reasumpcji, którą to (oraz wcześniejsze głosowanie) delikatnie mówiąc podważa opozycja pisząc listy do wojewody i pani marszałek. Nawet diabeł wcielony dla obecnej władzy, radny niezależny Szprendałowicz Piotr, również swoje napisał.
Platforma Obywatelska przeżywa jakby oświecenie... albo pobudzenie poprzez odrodzenie! Obudził się ze snu wigilijnego poseł Radosław Witkowski (PO). Na swoim blogu przez kilka ostatnich dni napisał tyle, że na cały rok wystarczy. Czytając słowa pana posła dochodzę do wniosku, że najchętniej to by wydłubał oczy rządzącym miastem za to jak rządzą. Nie na darmo posła Witkowskiego „zaliczyłem” do frakcji „jastrzębi” w radomskiej PO. Z „gołębi” też partia korzysta, choć przerabia je na zaczepne „ptaszyska” - widać musi się opłacać! Czytając blogi rządzących miastem odnoszę wrażenie, że najchętniej wydłubaliby oczy rządzącym krajem a także wyrwali pieniądze komuś (najchętniej premierowi), bo tu w Radomiu, już pieniędzy nie ma, jest za to długi... dług.
Nawet posłanka Marzena Wróbel nie umiała dokładnie udzielić odpowiedzi na moje pytanie „kto rządzi teraz miastem, skoro to pani powołuje się na ideały i program Prawa i Sprawiedliwości?" Jak wiemy, posłanka znana jest z celności i bycia prawdziwym "drapieżnym wróblem" dla władzy (każdej), ale ten dylemat zostawia pod osąd wewnętrzny Prawa i Sprawiedliwości, które w Radomiu szkoły zamyka a gdzieś tam jest przeciw. Pomyślałem sobie odważnie: to sam poszukam Prawa i Sprawiedliwości nie zwracając z jakiś powodów uwagi na gabinet wiceprezydenta Igora Marszałkiewicza oraz kogoś z PSL-u. Odwiedziłem zatem strony (jak mówią) najważniejszych w mieście.
Spróbujcie znaleźć zwrot „Prawo i Sprawiedliwość” na blogu przewodniczącego rady Dariusza Wójcika. W kilkanastu wpisach... nie ma czegoś takiego! Skrót PiS pojawia się raz w zdaniu, że „sześciu radnych PiS złożyło wniosek o ponowne głosowanie”. Ale samo „pis” jest najczęściej w słowie „
pismo”, czy „piszę”, albo „przepis”. Co jest grane? Pan przewodniczący nie chwali swojej grządki?! A prezydent Andrzej Kosztowniak? Na blogu mera „pis” również ląduje w słowach „pisma”, „pismach”, „podpisałem”. Lecz uwaga, mamy! „To co się dzieje dziś w Polsce nie jest problemem jednego czy dwóch samorządów, nie jest problemem bogatych czy biednych, nie jest wreszcie problemem samorządowców PiS-u, PO, SLD czy jakiejkolwiek innej partii” - napisał prezydent, który dziś zaprosił do siebie na spotkanie ponad podziałami "osoby, których pomoc może się okazać pomocna w rozwiązywaniu najbardziej istotnych problemów miasta" - jak czytamy na oficjalnej stronie miasta rządzonego przez Prawo i Sprawiedliwość. Ale czy będzie tam PiS?
Bartek Olszewski




