Felieton. Poczytajcie, a (może) zrozumiecie
Pan Adamiec, przedstawiciel Prawa i Sprawiedliwości ostrzega przed homo, które (jak sam napisał) „w innych miastach zasłynęło agresywną kampanią promocyjną homoseksualizmu.” Zaraz zaraz, co to znaczy panie radny? Ostrzega pan przed paradą miłości lub czymś w tym stylu u nas? Boi się pan, że po zakupach masła czy margarynki takie marsze przejdą pod świeżo wmurowaną tablicę smoleńską na gmachu Corazziego? Czy też pod miejsce planowanego pomnika Lecha Kaczyńskiego? Chyba obudził pan niepisaną, spokojną (o czym pan sam pisze) do tej pory grupę osób, które każdego ranka (od teraz) będą mówić panu „gej dobry”.
Pan Adamiec Sławomir z Prawa i Sprawiedliwości domaga się prawa i sprawiedliwości od prezydenta. Żąda stanowczych konsekwencji i - mniemam - publicznego biczowania ludzi odpowiadających za organizację Żywej Biblioteki w Resursie. Wszak ksiądz tam stoi obok homo i można ich obu "wypożyczyć "na 30 minut, ale pojedynczo by „ich przeczytać”. Taki jest w wielkim skrócie program tej żywej bibliotek. Ludzie pełnią rolę tekstu - bardziej ciepłego niż tradycyjny, żywego. Radny Adamiec Sławomir z Prawa i Sprawiedliwości jednak widzi więcej, bo ostrzega, że homo gdzieś poza Radomiem rozprowadzało wśród uczniów materiały promujące perwersyjne zachowania homoseksualne. Radny w swej jasności umysłu przepowiada takowe czyny w naszym domu, naszych rozkopanych i podziurawionych ulicach i szkole. Skoro radny o tym pisze ,to musi być dobrze wyedukowany "w temacie'. Wiedzę zdobywał w kontakcie z ludźmi choćby podczas zbierania od radomian pieniędzy na ratowanie grobów. Nie, to niemożliwe, by do jego puszki kasę wrzuciło jakieś wstrętne, odrażające gejo–homo.
Remek jest gejem, którego możecie wypożyczyć w Resursie jako książkę na 30 minut i... poczytać. Remek studiuje w stolicy, ale urodził się w Radomiu i (niestety to Remka słowa): wychował się tutaj! A skoro się tu wychował, to się edukował za czasów, kiedy radny Adamiec był nauczycielem. Remek jest homoseksualistą. Nie wiemy, do której szkoły chodził i kto go uczył, ale to pewnie wytropi pan radny i błąd pedagogiczny wskaże paluszkiem. - Do Radomia przyjeżdżam rzadko, głównie ze względu na panujący tu klimat nakazujący niewyróżnianie się niczym – opowiada Remek na stronie promującej Żywą Bibliotekę. Pan radny Adamiec Sławomir (PiS) jednak się wyróżnił. - Chętnie posłucham czy coś zmienia się na poziomie ludzi młodych odnośnie mniejszości seksualnych. Chciałbym mieć jakiś promyk nadziei, że kiedyś nie będzie to miasto, z którego najlepiej jak najszybciej uciec – dodaje Remek.
Oj Remku, może ty lepiej przez Skype, czy jakiś inny komunikator internetowy bądź obecny w tej Resursie, bo a nuż radny Adamiec przyjdzie na 30 minut, by odprawić nad Tobą egzekwie i uświadomić księdzu siedzącemu obok, że mamy do czynienia ze skandalem. Tym samym znowu zamanifestuje problem panu prezydentowi siedzącemu kilka przecznic dalej i całemu Radomiowi, którego znaczna część zarabia na życie u boku Remka w stolicy. Panie radny, może trzeba wyciągnąć konsekwencje od tych wyjeżdżających tam zarabiać. Kto wie, co to za ziółka!
W sprawie już przemówił majestat wiceprezydenta Ryszarda Fałka (PiS): "Władze miasta nie mają nic przeciwko osobom, które mają inne widzenie świata, chociaż nasze osobiste poglądy są znane.” Tak, zgadzam się z panem, cały Radom zna wasze poglądy, choćby w sprawie zamykania szkół, ale to nie jest „niesłychany skandal edukacyjny” dla radnego Adamca. "Wice" z magistratu od szkół i kultury - jak pisze - jest „przeciwny wydawaniu publicznych pieniędzy na propagowanie wśród młodzieży tego typu przekazu”. Prezydent będzie wyjaśniał co to wszystko ma wspólnego z imprezą poświęconą kulturze żydowskiej. Pani Renata Metzger, dyrektor Resursy mianowana na stanowisko dyr. przez obecną władzę w poprzedniej kadencji być może opowie ponad pięć tysięcy lat tej kultury. Może ta wiedza przekona władzę jak ważna dla Żydów była wiedza i książka.
Szczerze, to nie mam siły dalej pisać o wymysłach radnego Adamca Sławomira z PiS. Dla mnie to totalne bzdury. Na marginesie, pan radny zasiada teraz na stołku w powiecie i też ma związek z edukacją. Jego nowym szefem jest starosta radomski Mirosław Ślifirczyk, który do niedawna sprawnie kierował szpitalem w Krychnowicach. Pan starosta ma głowę konkretną, wiem, poznałem go i być może sprawę mógłby wyleczyć, gdyby nie to, że ma romans z PSL-em. A to przecież koalicjant PiS w Radomiu.
Na koniec jeszcze jeden cytat z oficjalnej strony „Żywej Biblioteki”: "Nie oceniaj po okładce - mówi przysłowie, a jednak często to oprawa i tytuł przesądza o popularności książki. Nie sądź człowieka ze względu na jego przeszłość, zawód, pochodzenie, wyznanie, poglądy, orientację, kolor skóry - prosimy my, zespół Żywej Biblioteki, w przekonaniu, że warto przekręcić kartkę i zajrzeć do środka każdej z naszych Żywych Książek.”
Bartek Olszewski




