Flety, serenada, Orawa
Podczas pierwszego, powakacyjnego koncertu publiczność otrzymała aż kilka "rodzynków". Pierwszy to przede wszystkim światowe prawykonanie Concerto-Sérénade na dwa flety i zespól instrumentalny
Piotra Mossa, znakomitego polskiego kompozytora mieszkającego w Francji. ROK zagrała serenadę wraz ze znakomitymi solistami - Łukaszem Długoszem i Agatą Kielar-Długosz. Ten fletowy duet rewelacyjnie oddał charakter utworu, w którym słyszymy m. in. nie tyle sam "śpiew" ptaków, ile ich barwną "rozmowę". Ciekawe brzmienie całości udało się osiągnąć dzięki poszerzeniu składu orkiestry o fortepian i instrumenty perkusyjne.
W drugiej części sobotniego wieczoru usłyszeliśmy znaną kompozycję Wojciecha Kilara. "Orawa" to także utwór napisany z myślą o kameralnej orkiestrze smyczkowej, nawiązujący do folkloru góralskiego - wesoły, żywiołowy, ekspresyjny. Radomski zespół potrafił przenieść widownię na szczyty Tatr, w doliny z rwącymi potokami, na stoki, po których spływa rzęsisty deszcz, do góralskiej karczmy, gdzie gra skoczna muzyka.
Na zakończenie ROK zgrała Concerto grosso br 1 na fortepian i orkiestrę smyczkową Ernesta Blocha - utwór chwilami podniosły, wręcz patetyczny. Bardzo przypadł do gustu widowni, która domagała się choć jednego bisu. Ale Orkiestra pod dyrekcją Macieja Żółtowskiego tym razem kazała melomanom zadowolić się wielokrotnymi ukłonami. Może inaczej będzie 15 października, kiedy w szkole muzycznej wystąpi wraz z pianistą Adamem Wodnickim w Ramach Festiwalu Muzyki Dawnej im. Mikołaja z Radomia.
(bdb)




