Kosztowniak: potwierdzam, Ferensztajn moim zastepcą
15 grudnia 2010
Krzysztof Ferensztajn będzie nowym wiceprezydentem Radomia - potwierdził to w rozmowie z naszym portalem Andrzej Kosztowniak. Kogo zastąpi przedstawiciel PSL-u? Decyzja jeszcze nie zapadła.
O nieoficjalnych decyzjach prezydenta pisaliśmy tutaj. Teraz uzyskaliśmy jako pierwsi oficjalne stanowisko prezydenta miasta.
O nieoficjalnych decyzjach prezydenta pisaliśmy tutaj. Teraz uzyskaliśmy jako pierwsi oficjalne stanowisko prezydenta miasta.
Nowy koalicjant (PSL) swojego kandydata przedstawił prezydentowi Radomia wczoraj - Tak, decyzję podjąłem. Zaakceptowałem kandydaturę. Wcześniej z Krzysztofem już współpracowałem, był urzędnikiem Urzędzie Miejskim. Myślę, że jest osobą pracowitą, oddaną też sprawom miasta. Mam nadzieję, że jego osoba będzie też realną formą przełożenia na relacje z sejmikiem województwa mazowieckiego. Taka zresztą idea mi przyświecała przy budowaniu koalicji z PSL. A jak wyjdzie w życiu, w pracy? Zobaczymy. Te pierwsze oceny nastąpią po roku, ale wchodzę z dużą nadzieją w kadencję, również co do współpracy z PSL – komentuje prezydent Andrzej Kosztowniak
Którego wiceprezydenta zastąpi Ferensztajn? Z nieoficjalnych informacji wiemy, że Robert Skiba pożegna się ze swoim fotelem. - Nie chcę teraz mówić, którego. Jeszcze nie określiłem obszaru współdziałania. One najprawdopodobniej troszeczkę się wymieszają. Mam nadzieję, że stworzymy jeszcze bardziej optymalny urząd. Po czterech latach mamy większe doświadczenie jak powinny pewne rzeczy wyglądać. Chcemy najzwyczajniej w świecie poprawiać to co robimy i robić to najlepiej jak potrafimy. Nie podjąłem jeszcze decyzji, którego wiceprezydenta zastąpi Krzysztof – zapewnia Kosztowniak.
Czy to koniec zmian na stanowiskach u progu nowej kadencji? Andrzej Kosztowniak potrzebuje czasu - To nie jest tak, że reszta wiceprezydentów na pewno zostaje na swoich stanowiskach. Ja jeszcze daję sobie tydzień na przeanalizowanie pewnych rzeczy i dopiero wtedy podejmę decyzję, które będą skutkowały na najbliższe miesiące, a w konsekwencji na cztery lata – dodaje szef magistratu.
Bartek Olszewski




